W sobotę o godzinie 14.00 Kanonierzy podejmowali na swoim stadionie drużynę z Ewood Park - Blackburn Rovers. Gospodarze nie mogli sobie pozwolić na kolejną stratę punktów w pojedynku ze słabiej notowaną drużyną, ponieważ Wędrowcy Steve'a Keana znajdują się w chwili obecnej w strefie spadkowej. Na szczęście dla drużyny z Ashburton Grove, mecz nie okazał się tak wymagający, jak poprzedni między tymi drużynami, a Kanonierzy wygrali gładko 7:1. Jest to najwyższy wynik, jaki The Gunners uzyskali w obecnym sezonie i może być on impulsem do wygrywania kolejnych spotkań. Na pewno w wygranej pomogło gospodarzom to, że środkowy obrońca, Gael Givet tuż przed przerwą zarobił czerwony kartonik przez swoje lekkomyślne zachowanie, które mogło wykluczyć kapitana Arsenalu - Robina van Persiego na długi czas z gry. Na pewno wisienką na torcie, zwieńczeniem dobrego spotkania jest fakt, iż ostatnią bramkę zdobyła legenda Arsenalu - Thierry Henry. Poniżej prezentujemy oceny pomeczowe dla drużyny Arsene'a Wengera:
Wojciech Szczęsny - Polak nie miał dużo roboty w tym meczu. Nie zawinił przy straconym golu, ponieważ Pedersen uderzył piłkę w sposób nieprawdopodobny, a i tak Wojtek był blisko wybronienia tego strzału - 7
Francis Coquelin - młody Francuz, mimo iż po raz kolejny nie grał na swojej nominalnej pozycji, to znowu zagrał fenomenalny występ. Zaliczył kilka ładnych odbiorów, a jego ofensywne wyjścia doprowadzały kibiców do ekstazy! Ponadto zaliczył asystę przy golu Robina van Persiego, a ilość podań, jakie wymienił z Walcottem, była naprawdę duża. Aż 88% podań Francisa dochodziło do kolegów z drużyny - 8,5
Per Mertesacker - wieżowiec z Niemiec zagrał kolejny bardzo dobry mecz. Jego odbiory pomagały w skutecznym rozbijaniu akcji zaczepnych rywali, a ponadto kilkukrotnie mógł zdobyć bramkę. Komentatorzy kilkukrotnie śmieli się z wyjść Pera do rzutów rożnych, ponieważ ewidentnie piłka szuka go w polu karnym i wydaje się, iż strzelenie bramki przez obrońcę wydaje się kwestią czasu - 7,5
Laurent Koscielny - były zawodnik Lorient w pierwszej połowie grał dosyć niepewnie i popełniał proste błędy, lecz po przerwie mogliśmy znowu zobaczyć starego, dobrego Laurenta w akcji. Rzut wolny, po którym goście strzelili bramkę, padł z inicjatywy Francuza, który niepotrzebnie faulował rywala tak blisko swojego pola karnego - 7
Thomas Vermaelen - Belg zagrał średni mecz, jak na swoje umiejętności, o ile jego gra w obronie stała na dobrym poziomie, to w ataku mógł zagrozić tylko przy rzutach rożnych lub wolnych, po którym to uderzył w słupek - 7
Alex Song - na pierwszy rzut oka widać, że Kameruńczyk notuje spadek formy, lecz i to nie przeszkodziło mu w genialnym podaniu do Walcotta, który asystował przy golu van Persiego. Oczekujemy więcej od tego zawodnika, ponieważ zdarzają mu się proste błędy techniczne i na tle całej drużyny, wczoraj defensywny pomocnik był jednym z najsłabszych zawodników po naszej stronie - 7
Mikel Arteta - Hiszpan zagrał dobry mecz, który uwieńczył strzeleniem gola. Miał szansę na strzelenie jeszcze jednej bramki, lecz po strzale z ostrego kąta piłka poszybowała w trybuny. Wiele osób zarzuca byłemu zawodnikowi Evertonu, że notuje za małą liczbę podań otwierających drogę do bramki, lecz widać, że ten asekuruje Songa, co wychodzi mu bardzo dobrze, ponieważ wczoraj zaliczył kilka ważnych odbiorów w środkowej części boiska - 8
Tomas Rosicky - w dzisiejszym meczu Czech zastępował Ramseya, któremu Arsene Wenger prawdopodobnie dał odpocząć i można powiedzieć, że Mały Mozart zagrał lepiej, niż jego młodszy kolega. Był bardzo aktywnym zawodnikiem i popisał się wieloma dobrymi podaniami, ponadto mógł kilkukrotnie strzelić gola, lecz zawsze coś stawało mu na przeszkodzie - 8
Theo Walcott - nareszcie reprezentant Anglii zagrał na bardzo wysokim poziomie! Nie udało mu się zdobyć bramki, lecz popisał się zdobyciem 3 asyst. Jego współpraca na prawym skrzydle z Francisem Coquelinem wyglądała wzorowo - 8,5
Alex Oxlade-Chamberlain - młody Anglik po raz kolejny pokazał, że w pełni zasługuje zarówno na miejsce w pierwszej drużynie Arsenalu, jak i w kadrze reprezentacji Anglii. Jego ataki były groźne i udało mu się dwa razy ukąsić rywala, szczególnie pierwsza bramka była wysokich lotów, ponieważ po pięknym podaniu van Persiego, młody skrzydłowy opanował piłkę i zwiódł bramkarza rywali. Z pewnością wynik byłby jeszcze wyższy, ale Arsene Wenger zdecydował się oszczędzać swojego podopiecznego i zdjął go z boiska w 68. minucie - 9
Robin van Persie - Holender wreszcie się przełamał i zagrał spotkanie na swoim nominalnym poziomie. Udało mu się zdobyć trzy bramki, ale co równie ważne asystował przy dwóch bramkach swoich kolegów z drużyny. Był to fenomenalny występ van Persiego! - 10
Bacary Sagna - Francuz zmienił swojego rodaka - Laurenta Koscielnego, który odniósł w meczu mały uraz. Występował na lewej stronie defensywy, a więc na swojej nienaturalnej pozycji. Pozostaje nam czekać, aż popularny Bac dojdzie do pełni formy i będzie walczył o miejsce w składzie z Coquelinem, który w każdym meczu pokazuje, że zasługuje na grę w pierwszym składzie - 6,5
Thierry Henry - legenda Arsenalu po raz kolejny pokazała się na murawie. Był to prawdopodobnie ostatni występ Francuza na The Emirates, no chyba, że Arsene Wenger będzie próbował przedłużyć wypożyczenie aż do meczu z Tottenhamem, który jest planowany na 26 lutego. Najlepsze lata snajpera są już za nim i jedynie może popisać się efektownymi zagraniami, które nie dają nam dużo pożytku. Nieco śmiesznie wyglądała sytuacja, po której Henry kilkukrotnie w odstępie 10, 15 sekund uderzał barkiem Danna. Dla kibiców przybyłych na stadion tego dnia z pewnością wisienką na torcie był gol Francuza w ostatniej minucie meczu - 7
Yossi Benayoun - Izraelczyk wszedł na boisko w 72. minucie meczu. Pokazywał się do gry i raz groźnie uderzył na bramkę. Jednak jego obecność była zbyt krótka, żeby ocenić jego występ.
Oceny wystawione przez: Matii










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 































