Bacary Sagna pochwalił kolegów z drużyny, którzy podczas jego nieobecności, występowali na prawej obronie.
Reprezentant Francji złamał nogę podczas październikowego meczu z Tottenhamem, zaś jego naturalny zastępca - Carl Jenkinson, został wykluczony z gry niewiele później ze względu na problemy z plecami.
Arsene Wenger musiał w tej sytuacji obsadzić tę pozycję graczami, którzy nominalnie występują gdzieś indziej. Było ich czterech - Johan Djourou, Laurent Koscielny, Francis Coquelin i Nico Yennaris.
W wywiadzie dla Official Matchday Programme, Sagna powiedział:
- Dobrze sobie radzili, a to nie łatwe, gdy trzeba zmienić pozycję. Ja na przykład nie wyobrażam sobie siebie, grającego przez dwa lub trzy miesiące na środku obrony!
- Trzeba się przyzwyczaić, a na tym poziomie gry, nie ma na to zbyt wiele czasu. Tempo gry na skrzyładch nieco się różni, trzeba pokonać trochę więcej dystansu. Chłopcy dobrze się spisali.
Jeśli chodzi o młodszych Kanonierów, Coquelin pokazywał się zarówno na prawej, jak i lewej obronie, zaś Yennaris dwukrotnie zagrał na prawej obronie i przed dwoma tygodniami, w meczu z Manchesterem United, wywarł na wszystkich ogromne wrażenie.
- Są niesamowicie. Po prostu grają i o nic się nie martwią - skomentował to Sagna.
- Byłem mile zaskoczony dyspozycją Nico przeciwko Boltonowi w październiku - poradził sobie naprawdę świetnie. Tak samo zagrał z Manchesterem United i jestem z niego bardzo zadowolony. Bardzo ciężko pracuje i zasługuje na wielkie uznanie.
- To samo tyczy się Francisa, który mimo bycia pomocnikiem, daje z siebie wszystko na prawej obronie. Jego zaletą jest także technika.










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 































