Robin van Persie ma z piłkarzami Blackburn rachunki do wyrównania.
Kapitan Arsenalu uczestniczył we wrześniowym meczu na Ewood Park, który zakończył się porażką Kanonierow 3-4, do czego przyczyniły się dwa samobóje piłkarzy Arsene'a Wengera. Był to jeden z najbardziej bolesnych rezultatów ostatnimi czasy.
Van Persie postanowił zatem wezwać swoich kolegów z drużyny do pomszczenia tamtego wyniku. Dla Official Matchday Programme, powiedział:
- Mecz z Blackburn jest istotny. Musimy odnaleźć w nim ponownie drogę do wygranych. Jest w nim jeszcze coś, co musimy naprawić - nasza klęska we wrześniu była czymś, co nie powinno się zdarzyć w ciągu milionów lat.
- Ciągle rozmawiam o tym z chłopakami. Kilka tygodni temu poruszyłem ten temat z Mikelem Artetą. To jedna z najbardziej bolesnych porażek tego sezonu, która wciąż boli, kiedy się o niej myśli.
- Drużyna Blackburn jest dobra, ale to my dwukrotnie prowadziliśmy i nie wykorzystaliśmy świetnych sytuacji przed strzeleniem sobie dwóch bramek samobójczych, które kosztowały nas trzy punkty. Nigdy nie powinniśmy byli do tego dopuścić. Nie chcemy więcej popełnić tych błędów.
Holender wierzy, że po rozczarowującej serii spotkań, Kanonierzy zaczną spisywać się lepiej.
- Jeśli zagramy tak, jak w drugiej połowie meczu z Aston Villa przez większość meczu z Boltonem, jestem w stu procentach pewien, że wykonamy dobrą robotę i strzelimy potrzebne bramki.
- Nie ma sensu patrzeć w przyszłość lub myśleć o konsekwencjach - musimy grać z sercem i od teraz uzyskiwać właściwy wynik w każdym meczu.










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 































