Rozgniewani kibice Arsenalu mają zamiar publicznie wyrazić swoje zażenowanie obecną sytuacją w Klubie. Jedna z ich grup zaapelowała do wszystkich, którzy wybiorą się na sobotni mecz Arsenalu z Blackburn, by owinęli puste miejsca na trybunach czarnymi workami na śmieci. Ma to podkreślić spadającą frekwencję na stadionie. Oprócz tej kampanii, po stadionie mają nieść się przyśpiewki odnośnie pieniędzy. Akcja jest również popierana na największych portalach społecznościowych - Twitterze i Facebooku.
Kelvin Meadows, należący do grup Where Has Our Arsenal Gone oraz Black Scarf Movement, zapewnił że protesty nie są skierowane do Arsene'a Wengera ani drużyny, lecz do zarządu Klubu.
- Jaki był sens w podniesieniu ostatniego lata cen biletów o sześć procent, skoro nie wyniknęły z tego praktycznie żadne działania finansowe? Zawsze będziemy wspierać zespół. Wenger zasługuje na szacunek i traktowanie z godnością po tym, co zrobił dla Klubu - powiedział.
- Będzie cudownie, jeżeli Robin van Persie podpisze nowy kontrakt. Nie znam jednak zbyt wielu osób, które obwiniałyby go, jeśli zdecydowałby się latem na zmianę barw klubowych, ponieważ nie wiadomo, czy w Klubie zamierzone jest zakontraktowanie nowych graczy i odbudowanie drużyny.
- To nie wina piłkarzy. Nie oni są także winni temu, że grają w Arsenalu, choć nie są do tego wystarczająco dobrzy. Chcielibyśmy uzyskać odpowiedzi bezpośrednio od zarządu Klubu.
Członkowie Arsenal Supporters Trust także postanowili zadziałać. W tym celu wysłali do zarządców Klubu pismo z sześcioma pytaniami, dotyczącymi sytuacji i przyszłości Arsenalu. Najbardziej niepokoi ich bezbramkowy remis z Boltonem, przez który Kanonierzy spadli na szóste miejsce w lidze oraz perspektywa braku awansu do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów, która to naraziłaby Arsenal na stratę w wysokości 30 milionów funtów, albowiem tyle rokrocznie wpływa na klubowe konto za samo zakwalifikowanie się do tych rozgrywek.
Mimo to, członkowie AST zapewniają o swoim poparciu dla Wengera. Zażądali jednak zamrożenia cen biletów oraz współpracy Stana Kroenke z kibicami.
Zarząd Klubu stoi murem za Wengerem, którego kontrakt wygasa w roku 2014, jednak oznajmia, że decyzja odnośnie cen biletów na najbliższy sezon nie została jeszcze podjęta.










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 































