Regres postępuje. Wydawało się, że mecz z Aston Villą może być punktem zwrotnym, ale te nadzieje Kanonierzy natychmiast rozwiali. W zeszła środę pojechali na Reebok Stadium, by wrócić do walki o pierwszą czwórkę. Nie wrócili. Pierwsze 15, 20 minut meczu zapowiadało pewne zgarnięcie trzech punktów. Nawet jeśli The Gunners popisali się w nich swoją specjalnością – nieskutecznością, to każdy wierzył, że prędzej czy później bramka padnie. Nie padła. Z żadnej ze stron. A mecz mimo mocnego początku z każdą sekundą słabł. Oto oceny pomeczowe, jakie wystawiliśmy za to spotkanie:
Wojciech Szczęsny: Bardzo dobry mecz Wojtka. Na początku świetnie wybronił strzał N’Goga. Pod koniec meczu czyściutko wyjął piłkę Daviesowi, mimo że wielu domagało się rzutu karnego. Jak to w jego zwyczaju, musiał również pobawić się w dryblera, ale zakończył te wojaże z sukcesem – 7.0
Bacary Sagna: Obawy, jak sobie poradzi po tak długiej przerwie, były zbędne. Nie było widać po nim większej presji. W obronie był bardzo pewny. Do ataku trochę bał się podłączać, ale zaliczył jedną świetną wrzutkę, kiedy to van Persie trafił w słupek – 7.0
Laurent Koscielny: Słabe zawody Laurenta. Chyba pierwsze takie. Dwa razy dał się w łatwy sposób ograć N’Gogowi, co mogło zaważyć o wyniku meczu. Jako plus można zaliczyć jego kilka wyjść ofensywnych, ale ciężko zapomnieć o wcześniejszych, bardzo poważnych błędach – 5.5
Per Mertesacker: Wiele przejęć, kilka wślizgów. Bardzo dobrze wypełniał swoje zadania. Nie zaliczył żadnej gafy. Takiego Niemca chcemy oglądać – 7.5
Thomas Vermaelen: Również nie popełniał większych błędów, ale od Belga wymaga się znacznie więcej. W Arsenalu nie jest to jego nominalna pozycja, ale w reprezentacji najczęściej gra właśnie na boku, a więc słabszej formy Thomasa nie ma co usprawiedliwiać tym faktem – 6.5
Alex Song: Kolejny pełen niefrasobliwości mecz Alexa. Dużo niepotrzebnego bawienia się z piłką, tracenia jej, z czasem przeplatającymi się dobrymi akcjami, których było jednak jak na lekarstwo – 5.5
Aaron Ramsey: Gra Aarona cały czas wygląda tak samo. Dużo biegania, z którego rzadko coś wynika, z jednocześnie multum niedokładnymi podaniami nawet w najprostszych sytuacjach. Zmarnował świetną sytuację, jaką stworzył mu van Persie. Swoim sprintem sam wiele dołożył do tego, by znaleźć się w takiej sytuacji, ale jak zwykle zabrakło najważniejszego, czyli efektu końcowego – 5.5
Mikel Arteta: Bardzo dobry mecz Mikela. Zaliczył w meczu tylko 3 straty! Umiejętnie rozprowadzał piłkę w różne rejony boiska. Choć brakuje długich podań do napastników z pominięciem kolegów z pomocy, które są niezbędne przy roli, jaką pełni Hiszpan, to kontrolę, spokój, opanowanie 29-letni zawodnik ma – 7.0
Theo Walcott: Niestety, ale remis w meczu z Boltonem to głównie wina tego pana. Zmarnowaną sytuacją jeden na jeden zdenerwował wielu. Anglik ciągle domaga się gry na środku ataku, ale czy po takich sytuacjach młody skrzydłowy zasługuje w ogóle na grę w podstawowym składzie? No właśnie… - 4.5
Robin van Persie: Holender w ostatnich meczach był w zniżkowej formie, ale środowe zawody to zmieniły. Świetnie wypracowana sytuacja dla Ramseya, czy Oxlade’a-Chamberlaina, słupek, poprzeczka. Brakuje jedynie tego magicznego słowa – gol. No cóż, Robin na 20. bramkę w lidze będzie musiał jeszcze poczekać, ale nie można mieć pretensji do niego po tym meczu. To nie on miał kluczowe sytuacje dla losów tego spotkania… - 7.5
Alex Oxlade-Chamberlain: Przeciętne zawody Anglika. Zepsuł znakomitą sytuację do strzelenia bramki. Próbował parę razy dryblować na skrzydle z większą lub mniejszą korzyścią. W drugiej połowie był znacznie mniej widoczny. Popisał się jedynie świetnym strzałem z dystansu, który na różny sparował Bogdan -6.5
Thierry Henry: Został wprowadzony na ostatnie 20 minut. Miał pomóc w ataku strzelić tę jedną, jedyną bramkę, ale od pierwszego kontaktu z piłką było widać, że Francuz to już nie ten sam piłkarz, którego bała się cała Anglia. W wielu sytuacjach był spóźniony, po prostu nie nadążał za zabójczym tempem gry – 5.0
Tomas Rosicky: Wszedł na ostatnie 10 minut gry, w których nie odznaczył się niczym szczególnym. Bez oceny
Oceny według: fkobi14










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 































