Jeszcze sezon lub dwa wcześniej kibic Arsenalu patrząc w Internecie, kto będzie kolejnym rywalem jego ulubieńców i widząc tam Blackburn byłby pewien trzech punktów dla zespołu z północnego Londynu. Przy obecnej formie Kanonierów o komplet punktów po 90 minutach gry nie można być spokojnym. Będzie to już drugi mecz z klubem ze strefy spadkowej pod rząd. Kolejkę wcześniej Arsenal zremisował bezbramkowo z Boltonem. Spotkanie z Blackburn w sobotę rozpocznie się o godzinie 14:00 czasu polskiego na Emirates Stadium!
Zajrzyjmy teraz do szatni obydwu zespołów. Zaczynamy od gospodarzy. Szansą Rovers może być z całą pewnością bardzo kiepska dyspozycja Arsenalu. The Gunners nie wygrali w lidze już od czterech meczów. Trzy z tych pojedynków podpieczni Arsene'a Wengera przegrali i to w dodatku (nie licząc Manchesteru United) z zespołami raczej średnimi. Kanonierzy w Premier League znajdują się na niskiej, siódmej pozycji. Punkt przed nimi jest Liverpool. Przed ekipą z Londynu jest nawet Newcastle! Sroki mają nad The Gunners przewagę dwóch punktów. Lista kontuzjowanych zespołu z Ashburton Grove zamiast się zmniejszać, raczej się powiększa. Nawrotu kontuzji doznał Jack Wilshere i nie wiadomo, czy w tym sezonie ujrzymy go jeszcze w trykocie klubu z Londynu. Urazy wciąż leczą Carl Jenkinson, Andre Santos i Abou Diaby. Mały problem z kolanem ma Alex Oxlade-Chamberlain, w piątek ma przejść specjalistyczne badania. Kieran Gibbs już normalnie trenuje, ale według Bossa potrzeba mu jeszcze ogrania po tak długiej przerwie. Reszta drużyny powinna być dostępna, oczywiście poza Marouanem Chamakhiem i Gervinho, którzy są jeszcze w Afryce na mistrzostwach kontynentu.
W Blackburn nastroje też nie są najlepsze. Ich drużyna jest w strefie spadkowej, ma 18 punktów. Przed nimi, na bezpieczniej pozycji jest już Bolton. Piłkarze Owena Coyle’a mają nad Rovers dwa punkty przewagi. W ostatniej ligowej kolejce przegrali u siebie ze świetnie dysponowaną ekipą Newcastle, 0:2. Wcześniej zremisowali 1:1 z Evertonem. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to w składzie na mecz z Arsenalem na pewno zabraknie asa defensywy – Chrisa Samby, który latem silnie łączony był z Kanonierami. Kontuzjowani są David Goodwillie oraz Vincenzo Grella. Za kartki pauzuje Yakubu. W zimowym okienku transferowym trener Steve Kean sprowadził do klubu następujących graczy: Modeste (wypożyczony z Bordeaux), Marcus Olsson (Halmstads), B. Orr (QPR) oraz T. Payne (Waitakere). Arsenal wypożyczył Thierry’ego Henry'ego z New York Red Bulls oraz pozyskał młodego Niemca z Borussii – Thomasa Eisfelda.
Ostatni mecz pomiędzy tymi zespołami zakończył się zwycięstwem Blackburn. Wówczas, na Ewood Park, Rovers zgotowali Kanonierom piekło, wygrywając 4:3. W sumie przeciwko sobie w lidze zagrali 107 razy. Rovers wygrywali tylko 26 razy. 51 spotkań wygrał Arsenal. Remisów było 30. Poza tym The Gunners ostatni raz przegrali z Rovers na własnym stadionie w sezonie 2002/2003!










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 































