Arsene Wenger jest sfrustrowany kolejną kontuzją Jacka Wilshere'a, lecz twierdzi, że nie będzie ryzykował przyspieszenia jego powrotu na boisko.
Pomocnik w lecie poddał się operacji kostki. Jego powrót był planowany na luty, jednak w środę potwierdzono, że Anglik doznał kolejnego urazu.
Wenger utrzymuje, że mimo kontuzji sezon dla 20-latka jeszcze się nie skończył. Rozczarowany Francuz zapewnia, że nie będzie nalegał na szybsze doprowadzenie Jacka do pełnej sprawności.
- Zawsze mówiłem, że wróci w lutym, więc jest to frustrujące, ale trzeba respektować ludzką naturę. Dla tak młodego gracza najważniejszym jest szanować swoją przyszłość.










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 































