Jeden z młodych piłkarzy, którzy wystąpili przeciwko Olympiacosowi - Emmanuel Frimpong - jest zdania, że pomimo porażki zawodnicy mogą wyciągnąć pozytywne wnioski z tego spotkania.
Arsenal przegrał po fatalnej grze z grecką drużyną. Jedynym jasnym punktem spotkania może być bramka strzelona przez Yossiego Benayouna. Jednak Frimpong uważa, że pozytywów jest więcej.
- Na stadionie panowała niesamowita atmosfera. Cieszę się, że brałem udział w tym spotkaniu. Jeśli ja, Francis czy Alex możemy grać tu, to możemy grać wszędzie. Wiem, że przegraliśmy, ale jest też kilka pozytywów.
- Jednym z nich jest to, że gracze, którzy nie goszczą zbyt często w pierwszym składzie, otrzymali dzisiaj szansę na grę. To był ciężki mecz. Trzeba przyznać, że Olympiacos zagrał bardzo dobrze.
- Zaczęliśmy bardzo słabo. Udało nam się powrócić do gry tuż przed przerwą, a potem w drugiej połowie strzelić bramkę kontaktową. Niestety później straciliśmy trzecią bramkę i było po meczu.










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 































