Słaby, wręcz beznadziejny mecz Arsenalu i porażka na koniec fazy grupowej z Olympiakosem Pireus. Kanonierzy stracili dzisiaj trzy bramki, a oprócz tego Łukasza Fabiańskiego i Andre Santosa. Niewykluczone, że uraz odniósł także Francis Coquelin. Cała linia defensywy zagrała katastrofalnie, tylko dzięki wybitnej nieskuteczności Greków ostateczny wynik to tylko (!) 3:1.
Już w pierwszej minucie gospodarze mieli okazję na strzelenie gola, jednak Mirallas podawał bardzo niedokładnie. Dwie minuty później pierwsza żółta kartka. Ogląda ją Avraam Papadopoulos za faul na Emmanuelu Frimpongu.
W ósmej minucie pierwsza niebezpieczna akcja. Marouane Chamakh ładnie znalazł podaniem Andrieja Arszawina, a ten po przebiegnięciu kilku metrów z piłką oddał strzał na bramkę. Świetna interwencja bramkarza. Cztery minuty później ładne niskie podanie Andre Santosa z lewego skrzydła. Żaden z zawodników Arsenalu nie przeciął ostatecznie tej piłki i wznowi golkiper Greków. Chwilę potem kolejna dogodna okazja dla Kanonierów. Chamakh wysuwa do środka do Frimponga, a ten uderza z pierwszej piłki. Tylko boczna siatka. W odpowiedzi gospodarze. Niebezpieczne dośrodkowanie w pole karne i sytuację czystym wślizgiem wyjaśnia Thomas Vermaelen.
W 16. minucie mamy zmianę rezultatu. Nieporozumienie obrońców Arsenalu bez skrupułów wykorzystał Rafik Djebbour posyłając piłkę obok bezradnego Łukasza Fabiańskiego. Gospodarze na prowadzeniu!
W 20. minucie z daleka próbował Arszawin. Niecelnie. W kolejnych minutach gospodarze mieli jeszcze dwie świetne okazje na bramkę. Nie udało się jednak ponownie umieścić piłki w siatce Arsenalu. W międzyczasie kontuzję odniósł Łukasz Fabiański. Polak nie będzie mógł kontynuować gry, w jego miejsce wejdzie Vito Mannone. W 28. minucie bardzo niebezpieczne zagranie Jose Holebasa. Francis Coquelin zwija się z bólu na boisku. Holebas ogląda żółtą kartkę. Parędziesiąt sekund po tej sytuacji Oxlade-Chamberlain w indywidualnej akcji na prawym skrzydle. Ładne dośrodkowanie wprost na nogę Benayouna. Izraelczyk uderza obok bramki.
Spotkanie nam się bardzo zaostrzyło. Co chwila medycy muszą wbiegać na murawę, gdyż kolejny z zawodników potrzebuje pomocy lekarskiej.
W 36. minucie gospodarze podwyższają prowadzenie! Koszmarny błąd Vito Mannone i David Fuster może się cieszyć ze zdobytej bramki! 2:0!
Zaraz po golu Jose Holebasa zastępuje Pablo Orbaiz. Najprawdopodobniej jest to spowodowane urazem. Grecy nie zamierzają poprzestać na takim wyniku. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego ładny strzał głową oddał Djebbour. Niecelnie. Jeszcze przed przerwą fatalny błąd popełnił Djourou. Wręcz sam wypracował rywalowi stuprocentową okazję. Strzał gracza Olympiakosu już idealny nie był i Mannone pewnie złapał futbolówkę.
Na początku drugiej połowy na murawie leży Andre Santos. Brazylijczyk na noszach zostaje zniesiony z boiska. Niestety nie będzie on mógł kontynuować gry. Kolejna wymuszona zmiana. W 51. minucie na placu gry melduje się Ignasi Miquel. Przez pierwsze minuty drugiej części gry gospodarze mieli 2, 3 klarowne szanse na bramki. Zazwyczaj zawodziła celność.
W 57. minucie The Gunners zdobywają kontaktowego gola! Miquel wrzuca piłkę do środka do Chamakha, Marokańczyk odgrywa klatką piersiową do Benayoun, a ten pięknym strzałem z woleja umieszcza piłkę w siatce.
Sekundę później stuprocentowa okazja dla Olympiakosu. Squillaci nie zrozumiał się z Mannone i ostatecznie piłkarz gospodarzy uprzedził ich obu i uderzył piłkę głową. Centymetry obok bramki. W 61. minucie żółty kartonik wędruje do Emmanuela Frimponga. Pięć minut później Francisa Coquelina zmienia Tomas Rosicky. Defensywa Arsenalu popełnia fatalne błędy. Kolejny raz zawodnicy Olympiakosu otrzymują prezent od defensywy Kanonierów. Kwadrans przed końcem meczu świetną piłkę w pole karne posłał Benayoun. Tomas Rosicky jednak uderzył tak, że bramkarz nie miał problemów ze złapaniem piłki. Vito Mannone przyzywa do siebie lekarza. Czyżby to była kontuzja i któryś z graczy z pola musiałby wejść na bramkę? Na szczęście Włoch pokazuje, że będzie w stanie grać dalej.
Koszmarna defensywa Arsenalu i fatalna skuteczność graczy Olympiakosu. Z kolejnej niebezpiecznej okazji pod bramką Mannone nic nie wyszło. Chwilę później żółta kartka dla Alexa Oxlade-Chamberlaina. W 84. minucie fenomenalną interwencją na wyczucie popisał się Vito Mannone. Gospodarze kolejny raz prezentują bardzo słabą skuteczność w sytuacjach podbramkowych.
W 88. minucie mamy trzecią bramkę dla Olympiakosu. Rzut wolny, strzał głową Mellberga, piłka odbija się od słupka i ląduje przy nodze Francoisa Modesto. Ten nie miał problemów z wbiciem piłki do pustej bramki i trybuny wybuchają wielką radością. 3:1!
Grecy cieszyli się tylko kilkadziesiąt sekund, gdyż chwilę później w Dortmundzie Marsylia strzeliła drugą i trzecią bramkę, czym zapewniła sobie awans do dalszej fazy rozgrywek Ligi Mistrzów.
Koniec meczu. Arsenal przegrywa 3:1, ale i tak awansuje z grupy z pierwszego miejsca.
Bramki: Djebbour 16’, David Fuster 36’, Modesto 88’ – Benayoun 57’
Żółte kartki: Papadopoulos, Holebas – Frimpong, Oxlade-Chamberlain
Olympiacos: Megyeri - Maniatis, Modesto, Mellberg, Holebas (Orbaiz 37’) - A. Papadopoulos, Marcano, Torossidis (C), David Fuster (Abdoun 64’) – Djebbour (Papazoglou 90’), Mirallas.
Ławka rezerwowych: Costanzo, Potouridis, Fetfatzidis, Pantelić.
Arsenal: Fabiański (Mannone 25’) - Djourou, Squillaci, Vermaelen (C), Santos (Miquel 51’) - Frimpong, Coquelin (Rosicky 67’), Benayoun - Arszawin, Oxlade-Chamberlain, Chamakh.
Ławka rezerwowych: Yennaris, Ozyakup, Eastmond, Park.










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 































