Dzisiaj jest sobota, 19 maja 2012 roku
on-line: 152
http://footballteam.pl/index.php?partner=ARS

Vermaelen strzela do obu bramek. Arsenal vs Fulham 1:1 (0:0)

26.11.2011, 17:46 / Matt

Komentarze:
182
A A A

Po słabym spotkaniu w wykonaniu Arsenalu, dwóch bramkach Vermaelena, w tym jednej samobójczej, Kanonierzy zremisowali 1:1 z Fulham. Tym samym zakończyła się passa The Gunners 5 wygranych meczów z rzędu.

 

Arsenal rozpoczął od bardzo mocnego uderzenia. Już w 3 minucie Kanonierzy mogli wyjść na prowadzenie za sprawą Arszawina. Rosjanin otrzymał świetną piłkę od Robina van Persiego, zdobył bramkę ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej i nadal 0:0.

 

W 6 minucie, gospodarze znów zaatakowali Fulham. Ładną trójkową akcję rozegrał Arteta, van Persie oraz Ramsey. Walijczyk oddał strzał, ale świetnie piłkę sparował Schwarzer.

 

Kolejny kwadrans minął trochę spokojniej, dopiero w 20 minucie goście stworzyli sobie groźną szansę. Ruiz ładnie podał do Zamory, ten przyjęciem minął Vermaelena i uderzył na bramkę. Niecelnie.

 

W 24 minucie Walcott popisał się świetnym rajdem prawą stroną. Minął dwóch rywali, wyłożył do Ramseya, a ten fatalnie przestrzelił ponad bramką. Powinno być prowadzenie gospodarzy.

 

W 32 minucie Dembele miał szansę na zdobycie bramki. Uderzył z 20 metrów ale strzał zablokował Vermaelen. Goście mieli rzut rożny, po którym niegroźnie uderzał Hangeland.

 

Dwie minuty później to Kanonierzy mieli dobrą szansę. Walcott dośrodkował do van Persiego, ten odegrał głową do tyłu, tam jednak Arszawin uderzył niedokładnie i piłka minęła bramkę.

 

5 min przed końcem pierwszej połowy świetną szansę mieli goście. Piłkę na lewej stronie dostał Dembele, uderzył w krótki róg, ale świetnie spisał się Szczęsny i sparował piłkę na rzut rożny.

 

W ostatniej minucie pierwszej połowy gospodarze mieli jeszcze jedną okazję, ale niedokładnie głową uderzył Mertesacker.

 

Po przerwie znów zaatakował Arsenal. Prawym skrzydłem przedarł się Walcott, dośrodkował w pole karne i omal nieporozumienie Schwarzera i Senderosa nie doprowadziło do straty bramki.

 

W 54 minucie zaatakowali goście. Świetnie zagrał z lewej strony Dempsey ale Dembele przestraszył się wychodzącego Szczęsnego i nie trafił w piłkę.

 

W 58 minucie swoją szansę miał Van Persie. Holender dostał piłkę od Artety, przyjął ją i uderzył po długim rogu. Kiedy wydawało się, że piłka wpadnie przy słupku bramki, Baird niesamowitą interwencją uratował swój zespół od utraty gola. Wciąż 0:0

 

W 65 minucie mamy katastrofę. Murphy podał kapitalnie do Riise, ten źle przyjął piłkę i dopadł do niej Vermaelen. Belg tak niefortunnie wybijał piłkę, że ta wpadła przy samym słupku bramki zaskakując Szczęsnego. 0:1!

 

Dwie minuty później mogło być 0:2. Zamora otrzymał świetną piłkę uderzył na bramkę i ta wpadła do siatki. Sędzia liniowy pokazał jednak pozycję spaloną i gol nie został uznany. Dobra decyzja arbitra.

 

W 74 minucie wszyscy kibice widzieli już piłkę w bramce po strzale głową Djourou. Uderzenie jednak fenomenalnie obronił Schwarzer i nadal mamy prowadzenie gości.

 

W 81 minucie znów szansę miał Van Persie. Po dośrodkowaniu Santosa przyjął piłkę ale uderzył ponad bramką.

 

30 sekund później mamy bramkę dla Arsenalu. Vermaelen zrehabilitował się za samobója i zdobył bramkę głową podłączając sie niespodziewanie do akcji. Asystę zaliczył Walcott. 1:1

 

Kolejne kilka minut to ciągłe ataki Kanonierów. Wygląda niestety to jak walenie głową w mur. Swoje szanse miał van Persie, Gervinho oraz Walcott ale nic z tego nie wyszło.

 

Pomimo 4 minut które doliczył sędzia, spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

 

Arsenal:

Szczęsny - Djourou, Mertesacker(Diaby 69'), Vermaelen, Santos - Song, Arteta, Ramsey(Gervinho 69') - Walcott, Van Persie, Arszawin (Chamakh 76').

 

Ławka rezerwowych:

Fabiański, Koscielny, Diaby, Frimpong, Benayoun, Gervinho, Chamakh.

 

Fulham:

Schwarzer - Riise, Hangeland, Senderos, Baird - Dempsey, Etuhu, Murphy (C) – Ruiz (Kasami 76'), Dembele, Zamora (Johnson 79').

 

Ławka rezerwowych:

Etheridge, Hughes, Briggs, Kasami, Cecov, Frei, Johnson.

 

Bramki:

Arsenal: Vermaelen 83' (Walcott)

Fulham: Vermaelen 65' (Sam.)

 

Kartki (wszystkie żółte):

Arsenal: Santos 28'

Fulham: Zamora 28', Etuhu 45', Senderos 76'

 

Autor: OnlyAfc

Liczba odsłon: 3366



Źródło: własne
http://www.musicessentials.pl

Twoja reklama tutaj? Napisz do nas: email lub gadu-gadu

Oceń tego newsa:

(1) Aktualna ocena: 5
on-line

smirot6 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4 28.11.2011 11:44

ProfilProfilProfil
http://sportsprof2.blogspot.com/ zapraszam ! juz dzisiaj kolejne spotkanie z wielkim kursem ! coraz wiecej klientow ! 100% skutecznosci !
on-line

Leonidas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2762 27.11.2011 19:22

ProfilProfilProfil
Ale dobra, niech będzie. Zdobył. Chociaż jak tak patrzę to i tak to mogą być jego ostatnie trofea, bo sinusoida w wykonianiu barcelony raczej w tym momencie idze w dół.
on-line

Leonidas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2762 27.11.2011 19:19

ProfilProfilProfil
No faktycznie udział miał w zdobyciu tych trofeów(nie mówiąc już o tym, że konsekwencją grania w tych meczach było zdobycie PD i LM przez barcelone, a jak wiemy wtedy grał u nas) taki, że klękajcie narody. Ile razem minut zagrał w tych 3 meczach? 20? 30? na 270. To że ma medal w domu i w wikipedii jest napisane, że zdobył nie oznacza wcale, że miał w tym jakiś udział i że to dzięki niemu mają te puchary. Na trofea pracuje się cały sezon, a nie 5 minut.

btw. to czemu mnie nie wezmą? Wejde sobie na sekunde na boisko i będę miał pucharów od cholery i będę mógł sie chwalić i śmiać w twarz wszystkim wielkim piłkarzom co nic nie zdobyli.
on-line

SuperTramp21 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 380 27.11.2011 18:36

ProfilProfilProfil
Leonidas@ troche za poźno na to, bo w barcy w tym sezonie zdobył juz tyle samo trofeów, co u nas przez całą kariere...
on-line

SuperTramp21 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 380 27.11.2011 18:36

ProfilProfilProfil
Leonidas@ troche za poźno na to, bo w barcy w tym sezonie zdobył juz tyle samo trofeów, co u nas przez całą kariere...
on-line

cobretti / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 9 27.11.2011 14:28

ProfilProfilProfil
na sport kluB!!!
on-line

cobretti / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 9 27.11.2011 14:27

ProfilProfilProfil
20:15 Piłka nożna: Puchar Ligi Angielskiej
mecz ćwierćfinałowy: Arsenal Londyn - Manchester City
W szlagierowym spotkaniu ćwierćfinałowym PLA stołeczny Arsenal zmierzy się na Emirates Stadium z liderem Premier League, Manchesterem City.
on-line

matus321 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 689 27.11.2011 13:45

ProfilProfilProfil
Chciałbym powiedzieć, że Chamakh zasługuje na więcej minut gry. Mam nadzieje, że z City od pierwszej minuty zagra.
on-line

Leonidas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2762 27.11.2011 13:22

ProfilProfilProfil
@mizinsky chwilowo ;)

Wielki mecz trzeba przyznać również Hangelanda i Schwarzera. Gdyby nie oni spokojnie byłoby 4:0 dla nas.
on-line

mizinsky / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 318 27.11.2011 12:39

ProfilProfilProfil
KFC mogą awansować na vice lidera
on-line

Lodzik / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 227 27.11.2011 11:16

ProfilProfilProfil
Niestety, teraz trzeba się skupiać na kolejnych meczch w PL!
on-line

Geer / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 1950 27.11.2011 10:52

ProfilProfilProfil
I proszę bardzo. Wszyscy napalili się na jakieś 4:0 a skończyło się tak jak się skończyło. Mecz ogólnie słaby, bardzo słaby.
on-line

Leonidas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2762 27.11.2011 00:40

ProfilProfilProfil
No to judasz wybrał sobie klub do zdobycia pucharów, nie ma co :) Na 80% Real ma już mistrza. Ale bym się śmiał jakby tak Arsenal wygrał cokolwiek w tym sezonie a farsa nic. Klątwa Wengera panie judasz, klątwa Wengera ;)
on-line

Leonidas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2762 27.11.2011 00:06

ProfilProfilProfil
@lukas 2:2 się skończyło nie 3:3, co nie zmienia faktu, że potrafią się zmotywować.

btw. chyba Robin jednak nie pobije rekordu Shearer'a, a szkoda bo druga taka szansa może się nie nadarzyć.
on-line

lukas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2277 26.11.2011 23:50

ProfilProfilProfil
Fulham przegrywając 2:0 z City potrafiło doprowadzić do remisu po 3:3, a więc potrafią zmotywować się na ważny mecz. Po za tym dobrze że nie przegraliśmy.
on-line

qba / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 261 26.11.2011 21:59

ProfilProfilProfil
strasznie słabo w środku pola. Arteta i Ramsey byli naprawdę kiepscy. zresztą to Hiszpana, a nie TV należy winić za utratę bramki - okropna strata przy wyprowadzaniu.
brakowało celnych dośrodkowań i pomysłu na rozegranie akcji. szkoda zmarnowanych sytuacji.
o Fulham trzeba powiedzieć że zagrali niezłe zawody - byli dobrze zorganizowani taktycznie.
szkoda ale czy ktoś się spodziewał że będziemy bić wszystkich po 3-0?
on-line

pawlo19 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 470 26.11.2011 21:47

ProfilProfilProfil
remis musiał nastąpić ale np. z city jak będziemy grać w PL...:) ale nie z fulham...:( to jest troszkę nie na miejscu wynik...tyle okazji było prawie 100% a te ciuly jakos się obronili...:( przypomina mi to troszkę spotkanie z norwich...tam było tak samo tylko że wygraliśmy...:)
on-line

Leonidas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2762 26.11.2011 21:39

ProfilProfilProfil
Szczęsny - za dużo roboty nie miał. Ale i tak na +
Djourou - dobre jak na niego spotkanie.
Mertesacker - Też dobrze.
Vermaelen - gość pokazuje, że ma jaja! Wielu załamałoby się po samobóju, a on nie. I jeszcze ten gol na 1-1(szkoda, że nie udało mu się strzelić jeszcze na 2-1 to dopiero byłyby jaja :D )
Santos - MOTM.
Song - dziś nie tak skuteczny w odbiorze jak z Borussią. Słabszy nieco występ.
Arteta - b.słabo. To nie był mecz, w którym trzeba uspokajać grę, a od tego on właśnie jest. Lepiej właśnie jakby zagrał może Diaby?
Ramsey - zbyt pewnie podszedł do tego meczu. Strasznie samolubnie grał. Słaby występ.
Walcott - również słabo. Nie chcę tu mówić, że "znowu zaczyna nie myśleć" bo to jak narazie jedyny od ostatnich paru meczy taki wypadek, ale faktem jest, że znów bezproduktywne rajdy i wrzutki.
van Persie - skutecznie odcięty jak już mówił @RoMbi. Przy zajebiście grającym dzisiaj Hangelandzie nie miał nic do powiedzenia.
Arshavin - początek meczu nawet udany. Coś te jego rajdy i dryblingi robiły(choć i tak jak wszystko kończyło się na Hangelandzie), ale potem już beznadziejnie.

Zmiany zbyt późno. Już pod koniec pierwszej połowy widać było kto jak grał, więc spokojnie już w 50min można było Aarona i Andrzeja zmienić.
on-line

lukas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2277 26.11.2011 21:30

ProfilProfilProfil
Verma świetny obrońca. Po bramce samobójczej wiedział że musi ją odrobić i to zrobił. Fulham gęsto się broniło, szkoda że nie wykorzystaliśmy tego co mieliśmy, ale kiedyś remis musiał nastąpić.
on-line

RoMbi / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 49 26.11.2011 21:16

ProfilProfilProfil
Ramsey dużo wcześniej do zmiany. Arshawin... komentować nie trzeba. Walcott jakby przestał gubić rozum podczas sprintu, dziś jedna z bardziej wyróżniających się postaci (IMO na +). Gervinho dobra zmiana, ale stanowczo za późno. RvP dość skutecznie odcięty. No i Santos... miło patrzeć na to co obecnie robi, jak dalej będzie tak się poprawiał - niech się Anglia boi :) Reszty nie widzę sensu komentować.
on-line

koksmen10 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 266 26.11.2011 20:50

ProfilProfilProfil
Aron trochę się nie popisał , miał chyba z 3 strzały i żadnego nie wykorzystał , szkoda że gervinio nie grał od początku bo on dał nam dużo świeżości w 1 połowie on właśnie mógł by asystować . Ale mówi się trudno , jutro liczmy na remis w meczu m.c z liv . Na mecz z city musimy wyjść bardziej skoncentrowani
on-line

Jahoo / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 3238 26.11.2011 20:47

ProfilProfilProfil
Obrona dobrze się spisała. W ataku nieźle. Wykończenie fatalne!
on-line

Edek / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 66 26.11.2011 20:45

ProfilProfilProfil
Domin zgadzam się. Santos najlepszy :)
on-line

Amadi90 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 438 26.11.2011 20:41

ProfilProfilProfil
DJ dobrze? od bocznego obrońcy należy oczekiwać gry na skrzydle i dośrodkowań. (wiem, że jest ŚO, dlatego nie krytykuję go, ale mówiąc, że dobrze grał to chyba średnio)
on-line

fkobi14 / redaktor

Dodanych newsów: 71 / komentarzy: 314 26.11.2011 20:40

ProfilProfilProfil
Wiedziałem...

Stoimy prawie cały mecz to nie dziwne, że nie zgarniamy 3 pkt. Arteta dzisiaj już przeszedł samego siebie. Nic oprócz głupich strat i podań do najbliższego kolegi nie pokazał a pod koniec oddychał rękawami. Mam nadzieje, że Wenger sobie go odpuści na jakiś czas i zacznie grać Diaby.

Szkoda, że jednak nie wyrwaliśmy tych 3 pkt bo już za pare dni mecz z City. Morale padły a to może być decydujące przy tej rywalizacji...
on-line

sylk / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 75 26.11.2011 20:40

ProfilProfilProfil
on-line

Amadi90 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 438 26.11.2011 20:39

ProfilProfilProfil
zamiast grać piłką to oni holują i tracą ciągle... Ramsey co przyjął to musiał kółeczko z piłką zrobić... tylko ciągle akcje zwalniał. Atak nie ustniał w tym meczu.
on-line

Bergkamp10 / Użytkownik

Dodanych newsów: 1 / komentarzy: 1049 26.11.2011 20:38

ProfilProfilProfil
My patrzymy na United, a tak naprawdę, nasze oczy powinniśmy skierować na Tottenham, na gównego rywala w walce o top4, który dziesiejsze wyjazdowe spotkanie wygrał 1-3.
on-line

karo94 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 1666 26.11.2011 20:37

ProfilProfilProfil
trzeba powiedzieć że DJ i santos bardzo fajnie dzisiaj
on-line

Allmysenses / redaktor

Dodanych newsów: 1809 / komentarzy: 387 26.11.2011 20:35

ProfilProfilProfil
Dlaczego nie wszyscy mają w sobie tyle zawziętości i zimnej krwi, co Vermaelen? Ramsey powinien był wykorzystać podanie od Walcotta w pierwszej połowie.
<< Poprzednia 1 Następna >>

Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike

Labotiga.pl