Dzisiaj jest sobota, 19 maja 2012 roku
on-line: 176
http://footballteam.pl/index.php?partner=ARS

3 punkty zainkasowane! Arsenal vs. Olympiacos 2-1 (2-1)

27.09.2011, 15:32 / Allmysenses

Komentarze:
331
A A A

Pojedynek Arsenalu z Olympiacosem Pireus w ramach drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów jest już historią. Kanonierzy pokonali u siebie Greków 2-1, dzięki czemu mogą dopisać na swoje konto trzy oczka. Strzelcami bramek dla Arsenalu byli Alex Oxlade-Chamberlain oraz Andre Santos, zaś honorowego gola dla przyjezdnych strzelił David Fuster.

 

Spotkanie to rozpoczęło się podobnie, jak sobotni mecz Arsenalu z Boltonem, czyli od ataku gości. Gdyby Pablo Orbaiz uderzył celniej, Wojciech Szczęsny niewątpliwie znalazłby się w opałach.

 

Początkowo żadna z drużyn nie mogła stworzyć sobie wyraźnej przewagi. Mimo to, Londyńczycy zdołali wyjść na prowadzenie w 8. minucie! Doszło do tego za sprawą Alexa Oxlade-Chamberlaina, który bez najmniejszych kompleksów minął jednego z rywali, zszedł z prawej flanki do środka boiska i uderzył futbolówkę praktycznie z linii pola karnego. Bramkarz gości mógł tylko patrzeć, jak piłka po strzale młodego Anglika, grzęźnie tuż przy lewym słupku jego bramki. 1-0!

 

Dwie minuty później, podopieczni oglądającego ten mecz z trybun Arsene'a Wengera mogli strzelić drugą bramkę. Tomas Rosicky, pełniący pod nieobecność Robina van Persiego oraz Thomasa Vermaelena funkcję kapitana, świetnie zagrał piłkę na prawe skrzydło, gdzie czekał Bacary Sagna. Francuz z kolei udanie dośrodkował ją głęboko w pole karne. Szykującego się do strzału Marouane'a Chamakha wyprzedził jednak obrońca z Grecji.

 

Wraz z nadejściem 14. minuty gry, nerwy kibiców Arsenalu zostały znacznie zszargane. Goście bowiem o mały włos nie doprowadzili do remisu! Po bardzo niekonwencjonalnym wykonaniu przez nich rzutu rożnego, przy bramce Wojciecha Szczęsnego zapanował ogromny chaos. Mikel Arteta jednak sprawił, że Rafik Djebbour, który dopadł do piłki, nie zdołał wbić jej do siatki. Hiszpan wyręczył polskiego bramkarza, wybijając futbolówkę z linii bramkowej.

 

Choć zwykle dzieje się tak, że to piłkarze Arsenalu tracą bramkę tuż po zmarnowaniu dogodnej sytuacji na jej strzelenie, w tym meczu było odwrotnie. Rozpędzony Andre Santos wykonał przepiękny rajd z piłką, w międzyczasie odgrywając ją na krótki moment do Andrieja Arszawina, a potem obsłużył płaskim podaniem Marouane'a Chamakha. Wydawało się, że to właśnie Marokańczyk podwyższy prowadzenie gospodarzy, aczkolwiek w ostatniej chwili został on odcięty od piłki. Sytuację tę wykorzystał nie kto inny, jak wspomniany już Andre Santos, bez skrupółów pokonując Costanzo potężnym strzałem, oddanym prawą nogą.

 

Po 23 minutach gry, na Emirates Stadium powinien widnieć wynik 3-0 na korzyść gospodarzy. Niestety Chamakh zmarnował doskonałe podanie od Andrieja Arszawina i mógł jedynie pluć sobie w brodę, ponieważ lepszej okazji prawdopodobnie mieć już nie mógł.

 

Goście, którzy ewidentnie nie mieli ochoty spocząć na laurach i dać sobie wbić jeszcze kilku goli, ruszyli do ataku. Udowodnili przy tym, że są niesamowicie silni przy stałych fragmentach gry. Zaowocowało to golem, którego zdobył David Fuster. Mirallas odegrał piłkę z narożnika boiska do Ariela Ibagazy, natomiast on fantastycznie zawiesił piłkę na 11. metrze i Fuster nie miał żadnych problemów, by skierować ją główką do bramki strzeżonej przez Szczęsnego.

 

Chwilę tę można by śmiało nazwać przełomem. Gdy Grecy zdobyli kontaktową bramkę, automatycznie odzyskali pewność siebie i poczęli napierać na bramkę przeciwników. Już w 28. minucie spotkania mógł być remis, jednakże Wojciech Szczęsny popisał się wspaniałą interwencją, wybijając na rzut rożny piłkę, uderzaną wolejem z ostrego kąta przez Djebboura. Niemalże od razu szansę na wyrównanie miał też Torosidis, lecz Polak i tym razem nie dał się zaskoczyć.

 

Podczas gdy gracze z Północnego Londynu wyglądali na coraz bardziej zagubionych, piłkarze z Grecji zachowywali się coraz odważniej. Obrona Arsenalu kilkakrotnie znajdowała się w opałach, z których sukcesywnie wychodziła obronną ręką. Równo w 45. minucie sędzia postanowił zakończyć pierwszą odsłonę meczu, niniejszym pozwalając odetchnąć nie tylko piłkarzom, ale także i kibicom, którzy w większej mierze zapewne nie spodziewali się takich emocji.

 

Tuż po przerwie można było odnieść wrażenie, że The Gunners odżyli. To właśnie oni znów przejęli inicjatywę, to oni utrzymywali się przy piłce i oni stwarzali sobie sytuacje strzeleckie. Godne pochwały było ich zachowanie z minuty numer 49, kiedy to po ładnej, kombinacyjnej akcji, sam na sam z bramkarzem Olympiacosu znalazł się autor pierwszej bramki tego meczu, tj. Alex Oxlade-Chamberlain. Młodemu Anglikowi niestety zabrakło tym razem nieco zimnej krwi i nie udało mu się wpisać na listę strzelców w swoim debiutanckim meczu Ligi Mistrzów po raz drugi.

 

W 53. minucie gry, niezwykle ambitnego i aktywnego skrzydłowego z numerem 15 uruchomił Tomas Rosicky. Chamberlain zdecydował się na rajd z piłką, którą potem idealnie dograł do Arszawina. Zarówno Rosjanin, jak i Chamakh, który próbował jeszcze ratować tę akcję, zawiedli i na The Emirates wynik wciąż utrzymywał się ten sam.

 

Bezradni tym razem Grecy, robili co mogli, by chociażby przedrzeć się na połowę rywali. Gdy im się to udawało, natychmiast próbowali zaskakiwać bramkarza Arsenalu strzałami z dystansu, niemniej jednak nic nimi nie zdziałali. Najbliżej pokonania 20-letniego Szczęsnego był Torosidis, po strzale którego, futbolówka wylądowała na poprzeczce.

 

Pat Rice, pełniący podczas tego spotkania obowiązki na co dzień wykonywane przez Bossa, postanowił zmienić zmęczonego Chamberlaina Aaronem Ramseyem. Z początku krok ten wydawał się znakomity, wszak kapitan reprezentacji Walii zaraz po wejściu na plac gry, świetnie przechwycił Grekom piłkę i przeprowadził dwójkową akcję z Arszawinem. Kiedy obaj panowie byli już w polu karnym przeciwników, Rosjanin zapragnął spróbować szczęścia, ale strzelił prosto w bramkarza Olympiacosu, mimo że Ramsey czekał na piłkę zaledwie kilka metrów dalej.

 

Dalsza część meczu nieco przypominała drugą połowę pojedynku Arsenal - Borussia sprzed dwóch tygodni, z tym że gracze z Pireusu przeprowadzali swe ataki na tyle bezradnie, że zawsze brakowało im czegoś do ich odpowiedniego wykończenia, w związku z czym albo spokojnie interweniował Szczęsny, albo wyręczali go w tym obrońcy.

 

Wobec grającego zaciekle Olympiacosu, The Gunners prezentowali się naprawdę przeciętnie i chyba tylko łaskawość losu sprawiła, że waleczni Grecy nie zdołali doprowadzić do wyrównania. Choć Kanonierzy wybiegli na ten mecz w dość eksperymentalnym zestawieniu, wykonali plan minimum - zdobyli 3 punkty. Jakkolwiek wynik może cieszyć, tak postawa piłkarzy już nie bardzo. Ich częsta dekoncentracja, panika oraz niedokładność sprawiły, że kibice nie mogą czuć się zadowoleni, a przecież derby Londynu Północnego zbliżają się wielkimi krokami!

 

Arsenal: Szczęsny - Sagna, Mertesacker, Song, Santos - Frimpong, Arteta, Rosicky (C) - Oxlade-Chamberlain (Ramsey 65'), Chamakh (Van Persie 70'), Arszawin (Gibbs 82')

 

Ławka rezerwowych: Fabiański, Jenkinson, Gibbs, Coquelin, Ramsey, Park, Van Persie.

 

Olympiacos: Costanzo - Mellberg, Holebas, Marcano, Torossidis (C) - Ibagaza, Fejsa, David Fuster (Pantelić 80'), Orbaiz (Modesto 75') - Djebbour, Mirallas (Abdoun 75').

 

Ławka rezerwowych: Megyeri, Modesto, Papadopoulos, Potouridis, Makoun, Abdoun, Pantelić.

 

Bramki:

Chamberlain (Song 8'), Santos 20' - Fuster (Ibagaza 26')

Żółte kartki:

Rosicky, Arteta - Fuster, Djebbour

Liczba odsłon: 6168



Źródło: własne
http://www.musicessentials.pl

Twoja reklama tutaj? Napisz do nas: email lub gadu-gadu

Oceń tego newsa:

(4) Aktualna ocena: 5
on-line

MartiniKS / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 1130 29.09.2011 22:18

ProfilProfilProfil
Wygrana jest najważniejsza:)
on-line

Jahoo / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 3238 29.09.2011 21:59

ProfilProfilProfil
GunnersFun
a mourinho do nas :D
on-line

kamil100cygan / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 63 29.09.2011 17:35

ProfilProfilProfil
jest ;p;p;p;p
on-line

Reamoner / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2153 29.09.2011 16:15

ProfilProfilProfil
A Man$ Było bite i kopane przez Bayern :)
on-line

wrona / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 1114 29.09.2011 16:13

ProfilProfilProfil
Tak jest!
on-line

lukas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2277 29.09.2011 15:26

ProfilProfilProfil
Grunt że wygraliśmy.
on-line

Lodzik / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 227 29.09.2011 14:10

ProfilProfilProfil
Było dość dobrze. W drugiej połowie było nie zbyt kolorowo
on-line

GunnersFun / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 192 29.09.2011 13:40

ProfilProfilProfil
on-line

mahjong / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2549 29.09.2011 08:20

ProfilProfilProfil
Ogólnie mecz nie był zły, ale grecy dawali z siebie więcej niż wszystko. Widać ich było zaangażowanie na boisku. Najbardziej pozytywnie mnie zaskoczył poza AOC i Song'iem Rosicky. Jako jedyny był pewny w pomocy i tego co robi, Ramsey'a zmiana nic nie wniosła nam do gry, podania niecelne, gubił piłke. I pare podań miał takich że nie wypuścił sam na sam najpierw Rosickiego a potem Van Persiego. Arteta, też jakoś tak niepewnie, trzymał piłke i uspokajał gre na środku, ale nic poza tym.
on-line

Gunners_fan / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 77 29.09.2011 00:28

ProfilProfilProfil
kupno tego Parka to na razie jeden wielki kicz 26 lat a on jeden mecz w carling cup.ciekawe jak on na treningach się pokazuję skoro wgl nie dostaje szans.
on-line

darogunner / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 324 29.09.2011 00:07

ProfilProfilProfil
mecz nie byl swietny ale w porownaniu z tymm co bylo ostatnio widac wyrazny postep , moze w odroznieniu od poprzednich sezonow zaczynamy zle a dobrze skonczymy a nie odwrowtnie.wole widziec staly postep niz regres od marca.
on-line

Hawks10 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 154 28.09.2011 23:40

ProfilProfilProfil
Swietny mecz Brawo Arsenal
on-line

Clayton / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 1027 28.09.2011 23:34

ProfilProfilProfil
Dzisiaj Frimpong udowodnił wszystkim, że nie dorasta Songowi do pięt. Natomiast sam Song zagrał świetnie, nawet na stoperze, jak dla mnie mógłby on na tej pozycji grać zamiast Kościelnego, ale byłaby dziura w pomocy, więc raczej nie, poza tym niedługo wraca Verma.

Arteta gra zbyt asekuracyjnie, to mi w nim nie pasuje. Ramsey wszedł na boisko i od razu żywiej rozgrywał piłkę, choć popełnił przy tym parę prostych błędów.

Mieliśmy dzisiaj strasznie dużo stuprocentówek, których nie wykorzystaliśmy. Chamakh to dno, wykorzystałbym Parka w meczu z Kogutami. Jeżeli zagramy z Tottenhamem tak jak dzisiaj, przegramy.
on-line

oldgunner / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 543 28.09.2011 23:19

ProfilProfilProfil
leonidas...
nie wiem jak oglądasz mecz skoro oceniasz Sagne że grał solidnie, wdawał się w niepotrzebne kiwanie, kartka Rosy po jego niedokładnym podaniu, po jego stracie (kiwanie) chyba w 39min Mirallas wychodzi właściwe sam na sam ze Szczęsnym, Mertesacker zagrał świetny mecz rozbijał wszystkie ataki jakie były w jego okolicy, tak właśnie powinien grać obrońca bez kompromisów wtedy nie ma miejsca na pomyłki, Rosa nie ma z kim grać, ale jako rozgrywający zagrał najlepiej, Arteta jest irytujący ze swoim kółeczkami i zwalnianiem akcji, jego atutem są dokładne podania w poprzek boiska, ale akurat bramki ustawione są po innej stronie boiska, Chamakh udzielał się dużo w obronie i sporo się nabiegał, pownien strzelac gole, ale to egzekutor i bez podań otwierających drogę do bramki zawsze będzie beznadziejny, co innego, że ma problem z wykończeniem, ale to nie jest piłkarz formatu berbatova, Santos widać ze sie "wgryza" i bedzie szczegolnie pożyteczny w ataku, AOC ma potencjal i Theo może już się bać o miejsce w składzie, martwi mnie Arshavin pierwszą połowę przespał w drugiej już było lepiej ale wciąż biega jakby w butach miał beton choć ten prawy obrońca był dziś naprawdę szybki,frimpong w miare dobrze ale widać, że brakuje mu pewności, mimo wszystko najbardziej zawodzi mnie Arteta, w ogóle nie bierze na siebie gry musi w końcu się przełamac i zacząć grac do przodu
Gibs wszedł, żeby wzmocnić lewą stronę bo Arshavin już się słaniał a Olimpiakos miał przewage szybkości i prawym skrzydłem przeprowadzał większość akcji
on-line

qba / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 261 28.09.2011 23:19

ProfilProfilProfil
@Leonidas - nie wiem jak tobie ale mi jest trudno powiedzieć czy Park sobie poradzi tak szybko w PL.
twój skład wydaje się być najmocniejszy biorąc pod uwagę to co mamy.
jednak pewnie wyjdziemy mniej ofensywnie - z cofniętym songiem, jednak Arshavinem i RvP na szpicy!
on-line

domin / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4588 28.09.2011 23:17

ProfilProfilProfil
jak widze nazwisko koscielny w skladzie to zawsze mam zle przeczucia :/
on-line

Leonidas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2762 28.09.2011 23:16

ProfilProfilProfil
domin racja. Ale lepiej Song w pomocy i Koscielny w obronie, niż Song w obronie i dziura w pomocy. Za prawdopodobnie 2 tyg. wróci Verma to już nie będzie takiego dylematu, ale póki co musi być tak jak jest.
on-line

Leonidas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2762 28.09.2011 23:14

ProfilProfilProfil
@domin

Na Koguty myśle takie coś by wystarczyło:

---------------Szczęsny----------------­
Sagna--Mertesacker--Koscielny--A.Santos
--Chamberlain--Song--Arteta--Rosicky---
------------------van Persie-----------
--------------Park---------------------
on-line

domin / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4588 28.09.2011 23:09

ProfilProfilProfil
raczej brak koscielnego i walcotta to na plus :/ verma i pert to pierwszy wybor
on-line

Leonidas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2762 28.09.2011 23:08

ProfilProfilProfil
Ze zmianami dziwna sprawa. Jak popatrzeć na ławke to w sumie wielkiego wyboru nie było, ale jeżeli już robić jakieś to:
-Robin za Chamakha - tu dobrze
-Coquelin(zamiast Ramseya) za AOC'a, ewentualnie Frimponga
-Park(zamiast Gibbsa) za Arshavina
on-line

domin / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4588 28.09.2011 23:07

ProfilProfilProfil
fajn9ie ze AOC zadebiutowal i strzelil bramke to samo santos, szkoda tylko ze z takim stylem, kurczaki nas rozjada nie wspominajac juz o marsyli :/
on-line

wrona / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 1114 28.09.2011 23:05

ProfilProfilProfil
Panowie to jest liga mistrzów, tu nie ma słabych drużyn!, każde zwycięstwo w LM cieszy :) , teraz trzeba się skupić na meczu z Tottenhamem i jeszcze jedno graliśmy bez Vermy, Kosy, Gervinho i Walcotta z czego ostatnia trójka raczej zagra za 4 dni. Ostatnie to że napawa optymizmem gra Santosa i Songa!, szukajcie pozytywów, zawsze są :)

Pozdrawiam :)
on-line

qba / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 261 28.09.2011 23:02

ProfilProfilProfil
to jedna z tych wygranych która nie daje nam powodów do radości!
po naprawdę słabym meczu wygrywamy z dość przeciętną drużyną - co gorsza oni do końca wierzyli że mogą tu uzyskać dobry wynik. nawet sezon temu taka drużyna jak olimpiakos modliła by się o końcowy gwizdek!

co mnie cieszy?
naprawdę świetny mecz Andre Santosa - czytał grę, wyprzedzał,odbierał piłki, atakował i nawet strzelił bramkę.
zresztą obrona wypadła solidnie - zarówno Song jak i Peter grali dobrze. słabszy niż zazwyczaj był tylko na prawej stronie Sagna!
także optymistyczna jest dobra postawa AOC - cieszę się z jego bramki i udanego debiutu, a pierwsza połowa w jego wykonanie była naprawdę mocna.

więcej można napisać o tym co mnie martwi - szczególnie przed zbliżającymi się derbami z Kogutami!
o Chamahku nie warto nawet wspominać, ale nasza niemoc w 2 linii jest przerażająca.

właściwie już od dłuższego czasu zauważam że nasze kłopoty w obronie w dużej mierze biorą się ze słabej gry pomocy. nasza linia obrony gra ostatnio mocno cofnięta, a pomoc jest nastawiona dość ofensywnie. biorąc pod uwagę że strat także niewymuszonych nam nie brakuje oraz to że nie gramy pressingiem trudno się dziwić że tracimy mnóstwo bramek!

w dzisiejszym spotkaniu z pomocników poza Alexem właściwie tylko Rosa rozegrał dobre spotkanie - szczególnie w 1 połowie grał z zacięciem dawno ostatnio nie widzianym w Arsenalu. Arteta niestety kolejny mecz zagrał słabo - czy ktoś pamięta jego dobrą piłkę? przerzut ciężaru gry? sprytne prostopadłe podanie? wszystko w jego wykonaniu jest bardzo asekuracyjne i już zupełnie bez polotu! Frimpong gra niczym jeździec bez głowy - niby biega, niby walczy ale jak się bliżej przyjrzysz to straty i niepewne zagrania znacznie przesłaniają udane odbiory. Arshavin podobnie jak w poprzednim sezonie ma kłopoty nawet z minięciem 1 gracza a o wzięci na siebie ciężaru gry chyba już do końca jego pobytu u nas nie może być mowy!
na koniec zostawiam Ramseya - co prawda zagrał krótko ale patrzą na całość jego gry w tym sezonie to śmiało można powiedzieć ze jest zwyczajnie za słaby na środkowego pomocnika Arsenalu.
robin zostawię w spokoju - był za krótko aby cokolwiek oceniać ...

acha - jeszcze jedno - czy ktoś rozumie zmiany przeprowadzane przez naszą ławkę?
bardzo proszę o wyjaśnienia bo jak bym się nie wysilał to ciężko mi się z nimi oswoić!
on-line

Leonidas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2762 28.09.2011 22:47

ProfilProfilProfil
Szkoda troche tego stylu. Ale najważniejsze jest zwycięstwo. Bo co z tego jak byśmy grali pięknie,ładnie, rozwalili Olympiakos 8:0 jak i tak to są tylko 3pkt.

Rok temu był styl -> nie było trofeów.
No to może czas na wymęczone zwycięstwa -> ale za to z trofeami.

Mimo wszytko, źle nie było. Jeżeli chodzi o debiutantów to jak najbardziej na +. Santos potrzebuje tylko zgrania z drużyną(bo prawie wgl nie gra) i aklimatyzacji z Anglią - tyle. Szczęsny przyzwoicie, co miał obronić obronił, reszta należała do ataku by wynik był bardziej okazalszy. Sagna jak zwykle solidny. Song świetnie sobie radził, co tu dużo mówić - profesor. Merte tak w kratke raz dobrze, raz źle. Za dużo u niego tych chaotycznych wybić, które nic nie dają bo dalej Grecy mają piłke. Arteta dalej ma problemy z tym wzięciem odpowiedzialności za gre na siebie i tych ryzykownych,prostopadłych piłek. Frimpong nawet, nawet. Rosicky blado. Arshavin to samo. Chamakh beznadziejnie(lepiej byłoby sprawdzić Parka. A nuż byłoby jak z AOC'em). Ramsey dalej brak formy, zamiast podać - kiwa, zamiast kiwac - podaje. Robin za dużo z gry nie miał, od jego wejścia prawie wgl nie atakowaliśmy więc nie mógł się wykazać. Gibbs za któtko grał, więc ciężko ocenić.
on-line

darogunner / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 324 28.09.2011 22:47

ProfilProfilProfil
AOX pokazal ze bedzie w pierwszej 11 szybciej niz sie komukolwiek wydaje - 1 pierwszel polowie super . Song jako obronca to twierdza . Arteta coraz lepiej Rosa dobrze , Nawet Chamakh sie staral bardziej niz zwykle a to podanie do Alexa Pierwsza klasa . No w koncu pokazalismy charakter
on-line

szpieg47 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 122 28.09.2011 22:46

ProfilProfilProfil
PANOWIE !!!
Zwróćcie uwagę na nasze braki z powodu kontuzji i kartkowania (Walcott , Gervinho , Kosa i TV). Ten wynik powinien cieszyć jakby patrzeć na naszą jedenastkę !!!
on-line

pipolina / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 514 28.09.2011 22:45

ProfilProfilProfil
W tym składzie i tak dobrze zagrali 3 punkty są i to się liczy.
"kto tak pięknie w piłkę gra to Londyński Arsenal"idę spać:]
on-line

Pablo / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 337 28.09.2011 22:43

ProfilProfilProfil
3 punkty są, dowiezione z trudem, pierwsze minuty były bardzo dobre, ale żeby coś ugrać wypadało by dobrze zagrać całe spotkanie. No to czekamy na koguty
on-line

pentlik / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 49 28.09.2011 22:42

ProfilProfilProfil
No to najwazniejsze:) Wedlug mnie najlepszi byli Song i Santos:)
on-line

sabloo / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 1031 28.09.2011 22:42

ProfilProfilProfil
Mamy 3 punkty, nowi gracze coraz lepiej, gra średnia ale liczy się wynik
<< Poprzednia 1 Następna >>

Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike

Labotiga.pl