Kanonierzy w sobotnie popołudnie odnieśli swoje pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Andriej Arszawin. Samo spotkanie nie zachwyciło. W pierwszej połowie Kanonierzy stwarzali sobie znacznie więcej sytuacji podbramkowych. Wielokrotnie inicjatywę w tym meczu przejmowali goście, jednak nie potrafili oni pokonać Wojciecha Szczęsnego. Solidne debiuty zaliczyli Mikel Arteta, Per Mertesacker i Yossi Benayoun. Na pierwszy mecz z armatką na piersi przynajmniej 3 dni muszą jeszcze poczekać Andre Santos i Park Chu-Young.
Rozpoczęli przyjezdni. Już w pierwszej minucie Kanonierzy mieli okazję na bramkę po świetnym odbiorze Mikela Artety w środku pola. Hiszpan wypuścił podaniem Aarona Ramseya, jednak ten uderzył bardzo niecelnie. W 4 minucie Arteta został faulowany niedaleko pola karnego. Sam poszkodowany zdecydował się na strzał ze stałego fragmentu gry. Ale mur rywali spisał się znakomicie. 3 minuty później swoją pierwszą okazję na bramkę mieli Walijczycy. Wojciech Szczęsny fantastycznie interweniował. Chwilę potem w polu karnym Swansea zakotłowało się po dośrodkowaniu Bacary’ego Sagny. Walcott groźnie strącił piłkę. Ostatecznie wylądowała ona w rękach Michela Vorma.
W 15 minucie Steven Caulker ofiarną interwencją uratował swój zespół od utraty gola. Theo Walcott doszedł do niemal stuprocentowej sytuacji. Z łatwością minął bramkarza i skierował piłkę w kierunku bramki. W ostatniej chwili Caulker dobiegł do niej i wybił ją z linii bramkowej. Przy tej interwencji dosyć mocno uderzył nogą w słupek. Na szczęście jest w stanie kontynuować grę. Po kilkunastu minutach gry Mikela Artety w dzisiejszym meczu można odnieść wrażenie, jakby już od kilku dobrych sezonów występował w tym zespole – znakomicie rozumie się ze swoimi kolegami z drużyny. W 20 minucie Aaron Ramsey zdecydował się na uderzenie z daleka. Niecelnie. 3 minuty później kolejny raz błysnął Arteta. Posłał ładną piłkę do Robina van Persiego, ten bez wahania wyłożył ją do Emmanuela Frimponga. Ghańczyk jednak fatalnie skiksował. W 26 minucie rzut wolny dla Swansea z około 20 metrów od bramki. Agustien uderza ponad poprzeczką. Arsenal spokojnie rozgrywa piłkę w środku boiska. Tego brakowało w ostatnich meczach The Gunners chociażby z Newcastle lub Liverpoolem.
W następnych minutach coraz więcej akcji podbramkowych mają The Swans. Kanonierzy oddali rywalom inicjatywę w tym spotkaniu.
Wreszcie w 40 minucie pierwszy poważny błąd popełniła obrona Swansea. Golkiper chciał szybko wznowić grę wyrzutem. Futbolówka przypadkowo odbiła się od pięty jednego z obrońców. Wtedy dopadł do niej Andriej Arszawin i bez problemów strzelił do pustej bramki. 1:0!
Sędzia dolicza trzy minuty do pierwszej połowy. Jeszcze przed przerwą znowu pokazał się Arszawin. Ładnie dograł do Theo Walcotta, jednak jego wykończenie akcji pozostawia wiele do życzenia. Źle wykonany rzut rożny przez gości zakończył pierwszą część meczu.
Na początku drugiej połowy mocno do ataku ruszyli goście. Kilkukrotnie posyłane były krosy w pole karne Arsenalu. Obrońcy jednak za każdym razem zażegnywali niebezpieczeństwo. W 49 minucie żółtą kartkę ogląda Theo Walcott. 120 sekund później po dośrodkowaniu Arszawina efektownie umieścił piłkę w siatce próbował Robin van Persie. Strzał „nożycami” okazał się niecelny. Chwilę później akcja z drugiej strony boiska i kolejna żółta kartka. Ukarany nią Laurent Koscielny. Rzut wolny dla Swansea. Sinclair oddaje niezwykle groźne uderzenie. Futbolówka odbija się od poprzeczki. Było bardzo blisko bramki.
W 56 minucie Van Persie kolejny raz był o krok od zdobycia bramki. Zdecydował się na uderzenie prawą nogą zza pola karnego. Piłka odbiła się od słupka! Chwilę później również Arszawin strzelał z dystansu. Tym razem niecelnie. W 62 minucie pierwsza zmiana w spotkaniu. Swój debiut w barwach The Gunners zaliczy Yossi Benayoun. Zmienia on Andrieja Arszawina. Również goście przeprowadzają zmianę. Z boiska z powodu kontuzji schodzi Kemy Agustien. W jego miejsce na boisku melduje się Mark Gower. W 68 minucie Bacary Sagna posyła świetne dośrodkowanie w pole karne. Bramkarz i obrońca mijają się z piłką. Robin van Persie jednak nie spodziewał się takiego rozwoju wydarzeń i nie zdążył oddać strzału. 74 minuta to druga zmiana w Arsenalu. Emmanuel Frimpong siada na ławce rezerwowych. Swoją szansę otrzymuje Francis Coquelin. Również Swansea dokonuje zmiany. Za Joe Allena wchodzi Stephen Dobbie. 13 minut przed końcem meczu Mikel Arteta ogląda żółty kartonik. Nieco później Dobbie uderza z daleka. Szczęsny bez problemów łapie piłkę.
Na 10 minut przed końcowym gwizdkiem sędziego na murawę wchodzi Marouane Chamakh. Robin van Persie kieruje się ku ławce rezerwowych. 120 sekund po wejściu na boisko Marokańczyk miał stuprocentową szansę na gola. Ramsey ładnie uruchomił podaniem Kierana Gibbsa na lewym skrzydle. Anglik z pierwszej piłki wrzucił piłkę na jedenasty metr od bramki Vorma. Dobry strzał głową Chamakha wyłapany jednak przez wcześniej wspomnianego golkipera. Ostatnia zmiana u gości. Dyera zmienia Moore.
Sędzia doliczył 4 minuty do drugiej połowy meczu. Rzut rożny dla gości. Zamieszanie w polu karnym. Piłka znalazła swoje miejsce pod nogą Danny’ego Grahama, a ten… nie strzela do pustej bramki z dwóch metrów. Niesamowite. The Gunners mają niewiarygodne szczęście, że ta piłka nie zatrzepotała w siatce. Jeszcze przed końcem meczu bramkową sytuację miał Gibbs. Anglik oddał bardzo słaby strzał w środek bramki i bramkarz Łabędzi złapał futbolówkę.
Arbiter zakończył spotkanie. Wynik to 1:0 dla Arsenalu. Jest to pierwsze ligowe zwycięstwo podopiecznych Arsene Wengera w tym sezonie.
Bramka: Arszawin 40’
Żółte kartki: Koscielny, Arteta, Walcott – Caulker, Agustien
Widzów: 60087
Sędzia: Stuart Attwell
Arsenal: Szczęsny - Sagna, Mertesacker, Koscielny, Gibbs – Frimpong (Coquelin 74’), Arteta, Ramsey - Walcott, Van Persie (Chamakh 81’), Arszawin (Benayoun 62’).
Niewykorzystane zmiany: Fabiański, Andre Santos, Djourou, Park.
Swansea: Vorm - Williams, Taylor, Caulker, Rangel - Britton, Sinclair, Dyer (Moore 84’), Allen (Dobbie 75’) – Agustien (Gower 64’), Graham.
Niewykorzystane zmiany: Tremmel, Bessone, Richards, Lita.










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 































