Gunners.com.pl - Polskie Centrum Informacji - Arsenal Londyn, Kanonierzy, Piłka nożna
Dzisiaj jest niedziela, 21 grudnia 2014 roku
on-line: 207

  • 1
  • 2
  • Przed sezonem większość ludzi, zapytanych o wyniki tych drużyn, spokojnie ulokowałaby je w TOP 4. Wielu przewidywało, że to będzie szczególnie dobry i ważny sezon dla tych zespołów. Jednak zderzenie z rzeczywistością jest bardziej brutalne niż by można się było spodziewać. Arsenal i Liverpool, bo o tych drużynach mowa, prezentują się bardzo przeciętnie, a ich występy nie zadowalają kibiców spragnionych trofeów. Jutrzejszy mecz na Anfield Road będzie starciem, które ma udowodnić kibicom, że ich zespół jeszcze nie złożył broni i będzie walczyć do końca o dobre wyniki. Obydwie drużyny mają coś do udowodnienia, ale wygrać może przecież tylko jedna.

     

    Mimo złej sytuacji obydwu klubów, to czarne chmury zdają się zbierać nad Anfield Road i Brendanem Rodgersem. The Reds znajdują się na 11 miejscu w tabeli i ewentualna porażka w jutrzejszej batalii praktycznie przekreśli nadzieje na udział w Lidze Mistrzów w następnym sezonie. Temat LM nie jest też zbyt pożądanym w tym roku, ponieważ podopieczni Rodgersa odpadli z teoretycznie łatwej grupy i będą mogli spróbować szczęścia tylko w Lidze Europy. Liverpool z tego sezonu pozostaje tylko cieniem drużyny z poprzedniego roku, kiedy to walczyli do ostatniego spotkania o tytuł mistrzowski. Brendan Rodgers szuka na wszelkie możliwe sposoby taktyki i ustawienia, które dałoby z powrotem siłę The Reds. Czy to się uda? Może przekonamy się już jutro.

     

    Arsenal, mimo tego, że w zestawieniu z rywalem wypada lepiej, to nie może szczycić się osiągnieciami w tej kampanii. Kanonierzy zajmują 6 miejsce w tabeli, lecz nie sposób ocenić ich formę. Zespół Wengera zalicza wzloty i upadki praktycznie, co mecz lub dwa. Cieszyć może jedynie fakt, że awansowali do fazy play-off w Lidze Mistrzów. Zwycięstwo dla drużyny z Londynu oznaczałoby, że walka o pierwsze miejsca w tabeli nie skończyła się na dobre, a Arsenal nadal jest groźny i głodny zwycięstw.

     

    Potyczki między tymi zespołami toczą się niemal od początku istnienia klubów. Drużyny stawały ze sobą twarzą w twarz 216 razy. Gospodarze górą byli w 83 spotkaniach, z 77 batalii zwycięsko wyszli gracze z Londynu, a 56 pozostało nierozstrzygniętych.

     

    Sytuacja kadrowa nie wygląda zbyt dobrze dla Arsenalu. Niedostępni są Wilshere, Ramsey, Özil, Rosicky, Diaby i Arteta. Niepewny jest także występ Chamberlaina. Tak duża ilość nieobecnych powoduje, że Wenger stanie przed prawdziwym problem znalezienia środkowego pomocnika. Theo Wallcot oraz Laurent Koscielny również pozostają niedostępni. The Reds, na ich szczęście, nie borykają się z podobnymi problemami. Taka plaga kontuzji dla drużyny z Liverpoolu mogłaby być tragiczna w skutkach. Dejan Lovren, Glen Johnson oraz Mario Balotelli, to nieobecni, którzy nie mają szczególnego znaczenia dla zespołu. Listę nieobecnych uzupełnia Daniel Sturridge, którego kontuzja ciągnie się już tak długo, że kibice się przyzwyczaili.

     

    Podsumowując, jutrzejsze spotkanie zapowiada się niezwykle ciekawie. Obydwie drużyny będą do końca walczyć o zwycięstwo, bo strata punktów postawi każdą z nich w tragicznej sytuacji. Mało zrównoważona forma obu zespołów także nie pomaga w przewidzeniu wyniku spotkania, więc pozostaje tylko liczyć, że szczęście oraz umiejętności będą po stronie Kanonierów.

     

    Przewidywany wynik: 1-2

     

     

     

  • Ikona klubu, legenda, wielki a zarazem skromny zawodnik - Thierry Henry. Francuz dokładnie 16 grudnia zakończył swoją piłkarską karierę. Z Arsenalem zdobył dwukrotnie Mistrzostwo Anglii, 3-krotnie Puchar Anglii oraz dwukrotnie Tarczę Wspólnoty. 4 razy był królem strzelców Premier League. Z Armatką na piersi strzelił 228 bramek, zaliczył 74 asysty, a na boisku spędził 21 313 minut! My, polska społeczność Kanonierów, chcielibyśmy podziękować dla legendarnego zawodnika The Gunners i chcemy, abyście również wzięli w tym udział!

     

     

     

     

    O co chodzi?

    W redakcji podjęliśmy decyzję o zrobieniu specjalnej akcji dla Thierry'ego Henry'ego. Każda chętna osoba powinna zrobić zdjęcie (najlepiej w koszulce Arsenalu) oraz z kartką, na której będzie napis: "Merci Thierry!". Po zakończeniu akcji stworzymy wielki obraz z wszystkich przesłanych zdjęć, który następnie wyślemy dla legendy Arsenalu! Liczymy na Waszą aktywność! Podziękujmy wszyscy razem dla ikony naszego klubu!

     

    Oczywiście udział może wziąć każdy, bez względu na to komu kibicuje. Jeśli uważasz, że warto podziękować dla legendy Arsenalu to przyślij nam swoją fotografię, na której jesteś Ty z kartką: "Merci Thierry"

     

     

    Fotografie przesyłajcie w prywatnej wiadomości na nasz fan page! (https://www.facebook.com/Gunnerscompl). Dołączajcie do naszego wydarzenia dostępnego po kliknięciu [TUTAJ]! Zapraszajcie znajomych i przysyłajce zdjęcia. Niech będzie nas jak najwięcej!

     

    Na zdjęcia czekamy do 29 grudnia do godziny 23.59!

     

     

    Wysyłając zdjęcie wyrażasz zgodę na jego użycie i publikację!

Aktualności

Wybierz kategorię:
Zobacz wszystkie spotkania Arsenalu na żywo online!

Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike

Labotiga.pl