Gunners.com.pl - Polskie Centrum Informacji - Arsenal Londyn, Kanonierzy, Piłka nożna
Dzisiaj jest wtorek, 21 października 2014 roku
on-line: 80

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 13 października 2014 roku obchodziliśmy 15 urodziny strony Gunners.com.pl. Z tej okazji postanowiliśmy przygotować dla was, naszych czytelników, prosty i przyjemny konkurs z ciekawą nagrodą. Do zdobycia są cztery egzemplarze „Futbolu Obnażonego” autorstwa tajemniczego piłkarza. Jest to pozycja, nad którą objęliśmy patronat medialny!

     

     

     

     

     

     

     

    ----------------------------

     

    Opis książki:

    „Ryk tłumu w tunelu na Anfield… niepowtarzalne uczucie,  gdy uderzona przez ciebie piłka wpada do bramki Manchesteru United… John Terry uderzający cię łokciem w twarz… przegrana licytacja z graczami Barcelony o dziewczynę na jedną noc…


    Wejdź w sam środek świata wielkiej piłki – wzajemnie nienawidzących się partnerów z drużyny, bezwzględnych menedżerów, chciwych agentów, agresywnych fanów i kobiet, dla których wakacje w Dubaju są ważniejsze od twojej wierności…


    Cristiano Ronaldo, Wayne Rooney, Gareth Bale, Robin van Persie, Thierry Henry, Xabi Alonso, Didier Drogba – z nimi wszystkimi wybiegał na boisko. Nie wiemy, kim jest.  Ale wiemy, że napisał książkę, po której nic nie będzie już takie samo.


    Musiał pozostać anonimowy. Aby móc zdradzić Ci wszystko."


    - Wymiata! Nawet ktoś, komu wydawało się, że zna kulisy Premier League, będzie zaskoczony – Adam Godlewski, „Piłka Nożna”.

     

    - Genialna książka. Zabawna, błyskotliwie napisana i pełna pysznych anegdot. Oddycham ligą angielską, ale okazuje się, że niewiele o niej wiedziałem – Przemysław Rudzki, „Przegląd Sportowy”.

     

    - Piłkarz, który myśli. Czyta. Jest wrażliwy. Czasem się boję, że autor tej książki jest obiektem mojej fantazji – Michał Okoński, „Tygodnik Powszechny”.

     

    ----------------------------

     

     

    FO_konkurs

     

     

     

     

    Po tym miłym słowie wstępu przejdźmy do konkretów, czyli co należy zrobić, aby zdobyć egzemplarz dla siebie?! Konkurs ten prowadzimy w pełni na portalu społecznościowym Facebook. Wszystko, co należy zrobić dostępne jest po kliknięciu [TUTAJ].

     


    Aby wygrać należy:


    1) Odpowiedzieć na pytanie "Jaką osobę związaną z klubem najchętniej zaprosiłbyś na swoje urodziny i dlaczego?" (odpowiedź w komenatrzu pod zdjęciem na FB)
    2) Lubić fanpage ArsenalPoland.com & Gunners.com.pl
    3) Udostępnić i polubić zdjęcie

     


    Konkurs trwa do 25 października, do godziny 16:00. Zachęcamy do wzięcia udziału! Ta książka to niezwykła gratka dla każdego fana piłki nożnej.

     

    Życzymy powodzenia!

  • Jesteśmy po 8 kolejce Premier League. Arsenal zdołał dotychczas wygrać jedynie 2 spotkania w bieżącej kampanii i znajduje się na odległym miejscu w ligowej tabeli. Wczoraj udało się tylko zremisować w meczu, który musiał się zakończyć naszą wygraną. Tracimy dużo bramek. Do tego jak co roku wielu naszych piłkarzy leczy urazy. Czy ten koszmar kiedyś się skończy?

     

    Być może jest to zbyt ostro zadane pytanie. W końcu jest dopiero październik. Sezon dopiero się rozkręca. Nadal mamy szansę wrócić do walki o najwyższe trofea. Powinniśmy w tym roku zrobić krok do przodu. Zdobycie pucharu Anglii miało nam dodać pewności siebie. Do tego nasz zespół zasilili naprawdę świetni zawodnicy. Sanchez i Welbeck sprawdzają się. Co jest zatem nie tak?

     

    Pozytywną wiadomością jest to, że do pełni zdrowia wrócili Walcott, Ramsey czy Gnabry. Do tego wczoraj z niezłej strony pokazał się w końcu Joel Campbell. Miejmy nadzieję, że niedługo wszyscy wrócą do formy i pomogą naszej drużynie w osiąganiu jak najlepszych rezultatów. Nie mam wątpliwości, że najwyższy czas na zrobienie pewnych zmian w składzie.

     

    Flamini kompletnie nie radzi sobie na  boisku. Wczoraj kolejny raz przez jego niefrasobliwość tracimy bramkę. Był faulowany, ale dał się oszukać jak dziecko. W naszej obecnej sytuacji kadrowej uważam, że powinniśmy zrezygnować z klasycznego defensywnego pomocnika i obsadzić w tej roli kogoś z duetu Ramsey, Wilshere. Wiem, że są to piłkarze bardziej ofensywni, ale ktoś musi grać głębiej. Moim zdaniem, Walijczyk nadawałby się do tej roli. Nie próbuję zrobić z niego defensywnego pomocnika, ale sytuacja wymaga poświęceń. Jest to najpewniejszy wariant.

     

    Najbardziej możliwe jest jednak to, że Wenger znowu zacznie stawiać na bezpłciowego Artetę. Hiszpan radzi sobie niewiele lepiej od Flaminiego. Dwa pozostałe rozwiązania nazywają się Calum Chambers i Abou Diaby. Drugi to niewiadoma. Anglik z kolei mógłby się sprawdzić. Niestety, mamy też olbrzymie kłopoty z obroną. Kontuzja Debuchy’ego mocno ogranicza nasze pole manewru. Jeśli Koscielny będzie w stanie grać, to postawiłbym na czwórkę: Bellerin Mertesacker Koscielny Gibbs.

    Przed nimi mógłby z powodzeniem zagrać wspomniany Chambers.

     

    Powrót do składu Walcotta powinien dodać drużynie dużo świeżości. Ponadto jest to już całkiem doświadczony piłkarz, który jest w stanie pomóc nam w trudnych chwilach. Kluczowe będzie także powrót do formy Ramseya, który był czołową postacią Arsenalu w zeszłym sezonie. Ponadto postawiłbym w najbliższym czasie na Campbella, który w meczu z Hull pokazał się z naprawdę dobrej strony.

     

    Uważam, że powinniśmy w obecnej sytuacji zrobić wszystko, żeby zająć pierwsze miejsce w grupie w Lidze Mistrzów. Borussia jest w kryzysie. Nie mieliśmy ostatnio szczęścia w losowaniu, ale szczęściu trzeba dopomóc. Jeśli będziemy liderem grupy, istnieje większe prawdopodobieństwo, że trafimy na łatwiejszego przeciwnika.

     

    Jedyne, co nam obecnie pozostaje, to wierzyć w drużynę i w Arsene’a Wengera. Mamy prawo czuć się zawiedzeni, ale pamiętajmy, że to samo odczuwają piłkarze i trener. Nie możemy im zarzucić, że się nie starają. Bardzo chcieli wczoraj wygrać.

  • Arsene Wenger udzielił odpowiedzi na pytania zadane przez dziennikarzy, po zremisowanym spotkaniu 2-2 z Hull City. Oto pełen zapis tego, co miał do powiedzenia:

     

     

    O kłopotliwym dla Arsenalu popołudniu...
    - To rozczarowujące popołudnie, gdyż mamy z tego meczu zaledwie jeden punkt, a mieliśmy 80% posiadania piłki. Jest to rezultat niespełniający oczekiwań. Byliśmy nieszczęśliwi przez sędziego po utracie pierwszej bramki, ale przy drugiej możemy obwiniać tylko samych siebie. Wyszliśmy z szatni po przerwie z brakiem skupienia i pozwoliliśmy im niezwykle łatwo wyjść na prowadzenie. Nie mogę winić trudu i włożonego serca całej drużyny w ten mecz. Koncentracja w obronie zawiodła przy drugiej straconej bramce. Nie można popełniać błędów na takim poziomie, gdyż kończą się one tak, jak dzisiaj.

    O tym, czy zrobili wystarczająco dużo, by wygrać...
    - Tak mi się wydaję.

    O dominacji w pierwszych 20 minutach...
    - Jeśli obejrzycie mecz jeszcze raz, to bedzięcie zaskoczeni, że graliśmy lepiej, niż wynik na to wskazuje. Nawet w ostatnich pięciu minutach mieliśmy trzy czyste sytuacje na zdobycie zwycięskiego gola. Niezwykle ciężko jest grać przeciwko drużynie, która jest silna fizycznie i dobrze zorganizowana. To był jeden z tych meczów, w którym nie możesz doprowadzić do straty kolejnego gola przy wyniku 1-1. Wiemy to, ponieważ mamy wystarczająco doświadczenia i nie możemy sobie na to więcej pozwolić. Oddali dwa celne uderzenia na bramkę przez cały mecz. Grając z Chelsea mieliśmy trzy celne strzały, a przegraliśmy dwoma bramkami. Ciężko jest strzelić w takiej sytuacji trzy gole przeciwko jakiejkolwiek drużynie na świecie.

    O tym, czy inny doświadczony obrońca zrobiłby dziś różnicę...
    - Obejrzyj jeszcze raz te dwie stracone bramki i potem powiedz mi sam.

    O Jacku Wilsherze...
    - Jack ma się dobrze.

    Czy zagra w środę...
    - Jeśli zostanie powołany - tak.

    O tym, czy jego drużyna wie, jak on się czuje...
    - Myślę, że nasz występ był całkiem dobry, ale sami ściągneliśmy na siebie nieszczęście, poprzez stratę tych dwóch bramek. Włożyliśmy serce i trud do ostatniej sekundy. Nie mogę negować zaangażowania, ducha drużyny i pracy całego zespołu. Mam pełen szacunek do tego.

    O tym, co spowodowało taki rezultat...
    - Pierwszy gol jest winą sędziego, a drugi naszą. Już o tym mówiłem.

    O stracie 11 punktów do Chelsea...
    - Oczywiscie to wzbudza niepokój bez żadnej dyskusji. To ogromny problem, ponieważ inne drużyny wygrały swoje mecze, a my nie. Nie mógłbym powiedzieć, że to nie jest zmartwienie.

  • Kanonierzy w meczu 8.kolejki Premier League jedynie remisują z Hull City 2:2. Przed spotkaniem taki rezultat nie byłby brany pod uwagę w żadnym wypadku przez kibica Arsenalu, ale przebieg tego starcia świadczy o tym, że zdobyliśmy jeden punkt niż straciliśmy dwa. Słaba gra zespołu z każdej formacji, mimo przewagi w posiadaniu piłki sprawiła, że mogliśmy być świadkami pierwszej porażki ligowej na własnym stadionie od sierpnia 2013 roku. Tak się jednak nie stało dzięki agresywnej postawie w ostatnich minutach meczu. Nie przynosi nam to jednak żadnego powodu do dumy. Gra po przerwie reprezentacynej nie zmieniła się ani trochę od tej przed przerwą. Wciąż widzimy drużynę bez jakiegokolwiek polotu i woli walki o zwycięstwa.

     

    The Gunners już na samym starcie starali się narzucić własny styl gry. W 4. minucie dwójkowej akcji próbował Welbeck z Oxlade-Chamberlainem, a chwile później Sanchez z Wilsherem. Obie akcje ostatecznie nieudane.

     

    Pierwszy strzał na bramke Arsenalu. Długa piłka ze środka boiska do Huddlestone’a, ale Szczęsny nie ma problemów z wyłapaniem tej piłki.

     

    Kanonierzy rozkręcają się. Tym razem długie podanie Cazorli do Welbecka. Ten wypracował sobie dobrą pozycje do strzału i uderzył na bramkę. Siła uderzenia dobra, gorzej z precyzją. Już początek tego starcia pokazuje kto będzie przeważającą stroną w tym meczu. Świetne uderzenie Cazorli z okolicy 20. metra, Harper z wielkim trudnościami wyciąga piłkę z "okienka" bramki.

     

    Gol! 13.minuta – Alexis Sanchez! 1-0! Świetna akcja Chilijczyka na prawym skrzydle. Minął jednego z rywali, a kiedy będąc w polu karnym wydawało się, że zdecyduje się na dośrodkowanie, oddał niespodziewany strzał po długim słupku Harpera. Wychodzimy na prowadzenie!


    Doskonała okazja na drugiego gola. Gibbs wdziera się w pole karne po złym przecięciu piłki jednego z defensorów Tygrysów i wykłada piłkę Oxlade-Chamberlainowi, ale ten nie podwyższa prowadzenia.

     

    Konsternacja na Emirates Stadium – 1:1! Diame! Senegalczyk  przedziera się przez kilku zawodników Arsenalu w pole karne i kończy akcje świetną podcinką nad Wojtkiem Szczęsnym. Kanonierzy protestują po bramce twierdząc, że piłkarz Hull City w tej akcji nieprzepisowo odebrał piłkę Flaminiemu. I choć wydaje się, że mają racje, to do tej straty bramki mogli mimo wszystko nie doprowadzić.


    The Gunners poddenerwowani sytuacją starają się szybko strzelić następną bramkę, ale na razie ich akcje są zbyt koronkowe. 37. minuta. Wilshere faulowany na 20. metrze od bramki. Będzie dobra okazja do oddania bezpośredniego strzału na bramkę Tygrysów. Do piłki podchodzi Cazorla, ale mur piłkarzy Bruce’a wybija piłkę na rzut rożny.

     

    Posiadanie piłki w 40. minucie wynosi 70%-30% na rzecz gospodarzy, ale nie wynika z tego nic pożytecznego.

     

    Zmiana w szeregach gości. Schodzi z murawy kontuzjowany bramkarz gości – Harper. Zastępuje go Jakupovic. Sędzia dolicza 3. minuty, ale do końca pierwszej połowy nie dzieje się już nic godnego uwagi.

     

    Ależ początek drugiej połowy! Hull City wychodzi na prowadzenie! 2-1! Szybka akcja po pierwszym gwizdku sędziego, piłka przekierowana na prawe skrzydło. Huddlestone wrzucą mocno piłkę w pole karne i Abel Hernandez świetnym uderzeniem główką nie daje szans Szczęsnemu.


    Kanonierzy nadal napierają na bramkę Tygrysów i nadal nie stwarzają sobie dobrych sytuacji do strzelenia wyrównującego gola.

     

    Zmiany w obu drużynach. W 63.minucie schodzi strzelec drugiej bramki Hernandez. Za niego Gaston Ramirez. W Arsenalu melduje się na murawie Aaron Ramsey za Mathieu Flaminiego.

     

    Po stracie drugiego gola przez Arsenal na boisku nie dzieje się nic ciekawego. Kanonierzy frustracje wynikiem próbują zademonstrować faulami na rywalu, aniżeli dobrą grą w ataku.

     

    Druga zmiana w szeregach gospodarzy. Wchodzi Campbell za Wilshere’a.

     

    Ostatnie 10 minut do końca meczu. Kanonierzy coraz mocniej napierają na bramkę Hull. Teraz świetną piłkę Sanchezowi wyłożył dobrze dzisiaj dysponowany Campbell ale strzał Chilijczyka zablokowany.

     

    Tymczasem zmiana w Hull City. Wchodzi Bruce za kontuzjowanego Dawsona.

     

    Świetna okazja do wyrównania! Bardzo dobra wrzutka Nacho Monreala w pole karne, na 5.metrze świetnie znalazł się Sanchez, ale groźny strzał ponad bramkę wybija Jakupovic.

     

    Sędzia dolicza 6. minut.

     

    2-2! Danny Welbeck! Kapitalna akcja Alexisa Sancheza, który mija 4 obrońców z dziecinną łatwości i świetnie wykłada piłke Danny’emu Welbeckowi. Anglik w prostej sytuacji nie myli się i doprowadza do wyrównania!


    The Gunners spychają Tygrysy do totalnej defensywy. Teraz próbował uderzać na bramkę Cazorla, ale Jakupovic wybija piłkę do boku. Zgarnął ją jeszcze Campbell, ale dośrodkowanie Kostarykańczyka nie znalazło żadnego adresata.

     

    Ostatnia minuta. Sanchez wrzuca dobrą piłkę w pole karne. Gibbs uderza, ale piłką ląduje na rzucie rożnym. Ostatnia okazja na strzelenie bramki. Cazorla podchodzi do narożnika. Piłkę w polu karnym przejmuję Ramsey, przerzuca ją do niepilonwanego Monreala, ale ten w doskonałej sytuacji fatalnie kiksuje i marnuje akcje meczu. Sędzia po tych wydarzeniach kończy mecz. Ostatecznie Arsenal remisuje z Hull City 2-2.

     

    Podyskutuj o tym meczu na FORUM!


    Bramki:

    Arsenal (Sanchez 13', Welbeck 91') - Hull City (Diame 18', Hernandez 46')

    Żółte kartki

    Arsenal (Wilshere 68', Cazorla 81') - Hull City (Chester 44', Huddlestone 66', Ramirez 68')

    Zmiany

    Arsenal (Flamini - Ramsey 63', Wilshere - Campbell 69') - Hull City (Harper - Jakupovic 43'', Hernandez - Ramirez 63', Dawson - Bruce 84')

     

    Arsenal FC vs Hull City 2:2 (1:1)

     

     

    Arsenal: Szczęsny, Bellerin, Mertesacker, Monreal, Gibbs, Flamini, Wilshere, Oxlade-Chamberlain, Cazorla, Alexis, Welbeck

     

    Ławka rezerwowych: Martinez, Ajayi, Coquelin, Arteta, Rosicky, Ramsey, Campbell

     

    Hull City: Harper, Chester, Davies, Huddlestone, Livermore, Diame, Hernandez, Dawson, Robertson, Elmohamady, Ben Arfa

     

    Ławka rezerwowych: Jakupovic, Rosenior, Bruce, Jelavić, Brady, Gaston Ramirez, Quinn

Aktualności

Wybierz kategorię:
Zobacz wszystkie spotkania Arsenalu na żywo online!

Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike

Labotiga.pl